Świat

1132. dzień wojny. Rosjanie nie liczą dział. Ich strata. Ukraińcy mają nowe znaki taktyczne

6 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
President Of Ukraine / Flickr CC by SA
Nie bez powodu artyści nazwali artylerię „bogiem wojny”. Ten rodzaj broni wymierza niszczycielską siłę z oddali, ponad bunkrami. Dla Rosjan to podstawowa broń. Ale ma jeden słaby punkt.

Każdej nocy Rosjanie wybierają jedno lub dwa ukraińskie miasta, na które kierują zmasowany atak shahedów. Wczoraj padło na Żytomierz, ucierpiało kilka budynków. Ogłoszono alarm, więc nikt nie został ranny. Bezpilotowce były też widziane w obwodzie kijowskim, ale nie ma doniesień o zniszczeniach w samej stolicy. Kilka shahedów uderzyło w cele wojskowe na zapleczu frontu. Atak był wyraźnie słabszy niż poprzednie. Czyżby dronów zabrakło?

Prezydent Finlandii Alexander Stubb podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych wyjawił dziennikarzom, że Donaldowi Trumpowi „kończy się cierpliwość” do Kremla, który przeciąga proces pokojowy. Senat ma już ponoć projekty „łamiących kości” sankcji, jeśli Rosja nie zgodzi się na zawieszenie broni. Pytanie które, bo rzekomo jest zgoda na dwa: 30-dniowe memorandum na ataki w sektor energetyczny i zawieszenie broni na Morzu Czarnym. Teoretycznie przynajmniej to pierwsze obowiązuje, ale obie strony zdążyły się już nawzajem oskarżyć o złamanie go. Rozejm morski nie obowiązuje, bo Rosja postawiła dodatkowe warunki.

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama