Prymuska z Białego Domu
Karoline Leavitt, najmłodsza rzeczniczka Białego Domu. Szybko wdrożyła kluczową zasadę Trumpa
6 kwietnia 2025
9 minut czytania
Przed każdym briefingiem Leavitt zwołuje swój personel i zarządza wspólną modlitwę. Briefing zaczyna zwykle od wyliczenia domniemanych sukcesów rządu, recytując w co drugim zdaniu, że to zasługa „naszego wspaniałego prezydenta”.
W Białym Domu terminowała już podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa i od razu zwróciła na siebie uwagę prezydenta i jego współpracowników. 22-latka świeżo po college’u miała tylko pomagać jego ówczesnej rzeczniczce Kayleigh McEnany, ale nie wahała się besztać swych starszych kolegów w biurze prasowym, kiedy niewłaściwie jej zdaniem tłumaczyli jego politykę. Trump to doceniał, a uroda młodej i atrakcyjnej blondynki też musiała wpaść mu w oko. Nikt się więc nie zdziwił, że po powrocie do władzy w styczniu awansował ją na rzeczniczkę Białego Domu. 27-letnia Karoline Leavitt została najmłodszą w historii USA osobą w tej roli i pierwszą przedstawicielką pokolenia Z na tak wysokim stanowisku w administracji.
Modlitwy i katechizm Trumpa
Polityka
14.2025
(3509) z dnia 01.04.2025;
Świat;
s. 53
Oryginalny tytuł tekstu: "Prymuska z Białego Domu"