Nauka

Psychobiznes

Patologie psychobiznesu, czyli jak celebryci z sieci „kształcą” terapeutów. Tu chodzi o kasę

7 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Państwo polskie oddało kształcenie psychoterapeutów w prywatne ręce. 2 Państwo polskie oddało kształcenie psychoterapeutów w prywatne ręce. photographee.eu / PantherMedia
Od dziesięcioleci trwają znojne prace nad ustawą dotyczącą usług psychoterapeutycznych w Polsce. Dlaczego się nie udaje? Bo chodzi o pieniądze.
Od dziesięcioleci trwają znojne prace nad ustawą dotyczącą usług psychoterapeutycznych w Polsce.Patryk Sroczyński/Polityka Od dziesięcioleci trwają znojne prace nad ustawą dotyczącą usług psychoterapeutycznych w Polsce.

Dlaczego prosta i absolutnie konieczna regulacja, która powinna ujarzmić obecną patologię w działalności psychoterapeutycznej w Polsce, ustanowić prawo chroniące zarówno pacjentów, jak i świadczeniodawców, od dziesięcioleci nie może wyjść poza konsultacje? Dlaczego będzie gorzej, niż jest, jeśliby złożony w lutym tego roku do Sejmu projekt został uchwalony?

W mojej ocenie zasadnicze znaczenie ma tu sprawa – mówiąc potocznie – walki o kasę. I to nie tyle tej drenowanej z kieszeni pacjentów, którzy poddają się psychoterapii, ile przychodów, jakie daje prowadzenie rozmaitych szkółek i kursów rzekomo przygotowujących adeptów tego zawodu.

Przecież mam papier!

Oto prosty przykład – anons jednej z wielu autorskich szkół psychoterapii. Osoba ją powołująca jest nieco znana socialowo i zbija spory kapitał na parapsychologicznych komentarzach. Dzierży nie tylko tytuł zawodowy magistra psychologii, ale również uprawnienia psychoterapeutyczne nadane przez prestiżowy ośrodek kształcenia w tym fachu.

Niepokój budzi fakt, że wedle zamierzenia twórcy owej instytucji mogą zapisać się do niej wszyscy, czyli np. – przy głębokim szacunku dla wiedzy i wagi tej profesji – inżynier dróg i mostów, uzyskać w przyszłości autorski certyfikat psychoterapeuty i świadczyć usługi psychoterapeutyczne (przecież mam papier, kształciłem się u fachowca).

Kadrę szkoły – i to już budzi poważny lęk – jednoosobowo stanowi „założyciel”, który bynajmniej nie powołał szerokiego zespołu specjalistów w rozmaitych subdziedzinach, deklarując samodzielne prowadzenie wszystkich wymagających wyrafinowanej wiedzy zajęć. Program kursu – kilkukrotnie krótszy od tych prestiżowych, merytorycznie uznanych. Ponadto opisuje się jako superwizor prowadzonych przez siebie psychoterapeutów.

Polityka 14.2025 (3509) z dnia 01.04.2025; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Psychobiznes"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama