Piesza para
O zakochanej parze, która na piechotę przeszła obie Ameryki
MAGDALENA GORLAS: – Po co się przechodzi na piechotę dwie Ameryki?
ARKADIUSZ WINIATORSKI: – Aby lepiej i dokładniej poznawać świat, a przede wszystkim ludzi, bo to o nich od początku chodziło w mojej podróży. Wyprawa do Ameryki Południowej była moim marzeniem. W końcu w lipcu 2016 r. wyjechałem tam pracować jako wolontariusz podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Po ich zakończeniu autostopem dotarłem do Ushuai w Argentynie. Tam odwróciłem się i zacząłem podróż w górę mapy, czyli w stronę koła podbiegunowego w Kanadzie. W Panamie doszedłem jednak do wniosku, że jadę za szybko, że za dużo mnie mija, więc powinienem zwolnić tempo i zacząć iść pieszo. Kiedy dotarłem do Meksyku, poznałem Olę, zakochałem się. W dalszą drogę ruszyliśmy już razem. Ta wspólna wędrówka na piechotę zajęła nam rok. Pokonaliśmy razem Meksyk, Stany Zjednoczone, Kanadę i dotarliśmy na koło podbiegunowe. Nigdy nie myśleliśmy o tej podróży jak o czymś wyjątkowym. Nie chodziło nam o wielkie osiągnięcia, tylko o drogę i o to, co nas spotka.