Film

Artur i Minimki

◊ ◊ ◊ ◊ ◊

Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj

Przetłumaczona na kilkanaście języków i wydana również w Polsce książka Bessona cieszy się nad Sekwaną sławą, sprzedano ponad milion egzemplarzy, a nakręcona na jej podstawie baśń bije rekordy powodzenia.

Czteroczęściowy cykl „Artur i Minimki” (ekranizacja obejmuje dwa pierwsze tomy) miesza i dowcipnie przetwarza wiele wątków zaczerpniętych z „Alicji w krainie czarów”, „Władcy Pierścieni”, średniowiecznych opowieści arturiańskich oraz niezliczonej liczby młodzieżowych seriali o dorastaniu i pokonywaniu słabości. Jej bohaterem jest 10-letni chłopiec wychowywany przez babcię, który udaje się w niebezpieczną podróż do magicznego świata elfów w celu odnalezienia mitycznego skarbu. Fabuła może nie ma tej finezji co uwielbiany przez wszystkich „Shrek”, niemniej tym, co przykuwa uwagę i budzi podziw, jest sposób, w jaki została ona opowiedziana.

Perfekcyjna kombinacja filmu aktorskiego z techniką animacji 3D w ogóle nie przypomina dość opatrzonej już disneyowsko-pixarowskiej estetyki. Sympatyczne stwory, z wielkimi, okrągłymi oczami zachwycają nowoczesnym, a jednocześnie nieziemskim wyglądem. Celne w swojej prostocie wzruszające dialogi podkładane przez gwiazdy kina (w polskiej wersji „grają” m.in. Daniel Olbrychski, Gabriela Kownacka, Joanna Brodzik i Michał Milowicz) są popisem dobrego smaku i humoru.

„Artur i Minimki” to jedna z najdroższych produkcji europejskich (budżet 65 mln euro), co na ekranie widać, choć znajdą się pewnie malkontenci, którym zabraknie tu hollywoodzkiej waty. Jednym słowem, noworoczny przebój familijny, zwiastujący całkiem niezły sezon filmowy.

 

Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jan Englert dla „Polityki”: Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS

Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS. Nie robimy wszystkiego dla ojczyzny – mówi Jan Englert, aktor i reżyser, wieloletni dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Janusz Wróblewski
29.03.2025
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną