Dojrzewanie w ciszy
Recenzja filmu: "Nagroda", reż. Paula Markovitch
Siedmioletnia dziewczynka nie rozumie otaczającej ją rzeczywistości. Mieszka na wyludnionej nadmorskiej plaży tylko z matką (Laura Agorreca). Zniszczoną przez sztormy chatkę nieustannie zalewa woda; brakuje podstawowych sprzętów; matka potajemnie wynosi książki i zakopuje je na pobliskich wydmach. Mała bohaterka (Paula Galinelli Hertzog) ma zakaz mówienia obcym, skąd się tu wzięły, czym zajmują się rodzice, zwłaszcza ojciec, którego ciągle nie ma. Buntuje się, zachwyca surowym pięknem natury, bawi beztrosko z koleżanką i psem, nie wyczuwając wokół siebie potwornego zagrożenia.
W kameralnej „Nagrodzie” Pauli Markovitch (scenarzystki m.in. „Nad jeziorem Tahoe”) lęk ma budzić historia pisana przez duże „H”. Akcja filmu toczy się w połowie lat 70. w Argentynie, gdy po obaleniu demokratycznych rządów Juana Peróna junta wojskowa dociska śrubę politycznego terroru i tysiące opozycjonistów trafia do więzienia. Ojciec dziewczynki jest jedną z ofiar tych prześladowań. Matka ukrywa się i tylko od dyskrecji córki zależy, jaki czeka je los.
Maksimum treści, minimum reklam
Czytaj wszystkie teksty z „Polityki” i wydań specjalnych oraz dziel się dostępem z bliskimi!
Kup dostęp