Kultura

Sekretne życie Richarda Chamberlaina. W latach 80. gościł w każdym polskim domu

7 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Richard Chamberlain w serialu „Szogun” Richard Chamberlain w serialu „Szogun” mat. pr.
Zmarły w wieku 90 lat Chamberlain był wszechstronnym, utalentowanym aktorem. Nawet wtedy, gdy zdarzało mu się rozmieniać talent na drobne.

W latach 80. Richard Chamberlain był idolem niemal każdego Polaka i każdej Polki. Tych, którzy emocjonowali się przygodami bohaterów serialu „Szogun”, i tych, którzy wzruszali się na „Ptakach ciernistych krzewów”. A jeszcze inni pamiętali go z ról doktora Kildare’a (to był jeden z pierwszych amerykańskich seriali, które doczekały się premiery w czasach Polski Ludowej) albo muszkietera Aramisa. Gdy w 1998 r. przyleciał do Polski, by odebrać Telekamerę, wyróżnienie wręczane osobowościom telewizyjnym, podobno był zdumiony, że cieszy się tak wielką popularnością. „Nigdzie mnie tak nie przyjęto jak u was. Jestem tu naprawdę kochany. W USA nigdy nie byłem aż tak popularny”, mówił. Być może to kurtuazja, a być może szczerość: w tamtym czasie największe sukcesy zostawił już daleko za sobą.

Czytaj też: Jan Englert dla „Polityki”: Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS

Tajemnica idola

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama