Kraj

Val Kilmer nie żyje. Kamiński i Wąsik stracili immunitety europosłów. 5 tematów na dziś

4 minuty czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Val Kilmer nie żyje Val Kilmer nie żyje Sergiusz Pęczek / Agencja Wyborcza.pl
Nie żyje Val Kilmer; Kamiński i Wąsik stracili immunitety europosłów; Donald Tusk przesunął termin marszu; Trump rusza na wojnę handlową; rok bez prac domowych.

1. Val Kilmer nie żyje

Zmarł Val Kilmer, aktor znany z ról m.in. Batmana i Jima Morrisona. O jego śmierci poinformowała córka – Mercedes Kilmer. Aktor zmarł na zapalenie płuc. W 2014 r. zdiagnozowano u niego nowotwór gardła, po walce z nim, miał problemy z mówieniem i osłabiony układ oddechowy.

Publiczność znała go z filmów „Top Gun”, „Willow”, „Blue Velvet”, czy „Prawdziwego romansu”.

2. Kamiński i Wąsik stracili immunitety europosłów

Parlament Europejski uchylił immunitety europosłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Sprawa dotyczy głosowania przez nich w Sejmie już po skazującym wyroku sądu, który orzekł wobec nich pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych i karę dwóch lat pozbawienia wolności za przekroczenie uprawnień w tzw. aferze gruntowej.

„To skandal, że jesteśmy ścigani za wykonywanie obowiązków wobec wyborców, którzy powierzyli nam mandaty poselskie” – powiedział na konferencji prasowej Kamiński. „Mieliśmy oczywiste prawo i obowiązek uczestniczyć w głosowaniach, dopóki nasze mandaty nie zostały formalnie wygaszone, a 21 grudnia z pewnością wygaszone nie były” – dodał.

„Teraz dwaj panowie odpowiedzą przed polskim prokuratorem, dlaczego udawali posłów na Sejm RP” – napisała z kolei w mediach społecznościowych posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz.

3. Tusk przesunął termin marszu

„Uwaga! Zmiana! Wielki Marsz Patriotów odbędzie się 25 maja, przed 2 turą wyborów, zgodnie z trafną rekomendacją prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Pozwoli to na pełną mobilizację demokratycznych patriotów. Wszyscy razem! A więc: niedziela, 25 maja, Warszawa, w samo południe” – napisał na X premier Donald Tusk.

Pierwotnie marsz miał przejść ulicami stolicy 11 maja, tydzień przed pierwszą turą wyborów. Szef rządu odpowiedział w ten sposób na marsz zapowiedziany przez Jarosława Kaczyńskiego, który odbędzie się 12 kwietnia.

„Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy z panem premierem, że inicjatywa tego marszu jest bardzo potrzebna, bo ona powoduje, że po prostu wszyscy jesteśmy razem, że pokazujemy determinację i pokazujemy energię” – powiedział Rafał Trzaskowski, kandydat KO na prezydenta, który jako pierwszy poinformował o nowym terminie. „Mnie osobiście i panu premierowi zależy na tym, żeby wszystkie partie demokratyczne były razem, żeby nie było tutaj żadnego wrażenia, że chcemy ze sobą na tym marszu konkurować, tylko że po prostu wspieramy kandydata demokratycznego. Dlatego lepiej w naszej ocenie zrobić to pomiędzy pierwszą a drugą turą, bo wtedy nie ma wątpliwości, że wszyscy jesteśmy razem” – wyjaśnił.

4. Trump rusza na wojnę handlową

„2 kwietnia prezydent ogłosi plan taryfowy. Wycofa nieuczciwe praktyki handlowe, które od dziesięcioleci okradają nasz kraj. Robi to w najlepszym interesie amerykańskiego pracownika – stwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. – Środa to będzie Dzień Wyzwolenia w Ameryce, jak prezydent Trump z dumą go nazwał”.

Do końca nie wiadomo, co się wydarzy, pisze na polityka.pl Adam Grzeszak. Współpracownicy Trumpa składają sprzeczne wyjaśnienia i wygląda na to, że będzie to znów metoda maszyny losującej: kule zostały wrzucone do bębna, a jakie wypadną numery, będzie zależało od nastroju prezydenta. 10 proc., 25 proc., 50 proc.? Cła wzajemne na wszystkie kraje, cła na Meksyk i Kanadę, cła na drewno, miedź, produkty farmaceutyczne, mikroprocesory?

Ekonomiści nie mają wątpliwości, że Trump rusza na wojnę handlową z całym światem, której Ameryka nie wygra. Ucierpią wszyscy, ale Amerykanie mogą doprowadzić do pewnego zmarginalizowania USA, kiedy reszta świata będzie budowała nowe powiązania i szlaki globalnego handlu. Wszyscy partnerzy handlowi Ameryki zareagują zapewne cłami odwetowymi.

5. Rok bez prac domowych

Mija rok, od kiedy wykonywanie prac domowych zależy od woli ucznia oraz jego rodziców. 1 kwietnia 2024 ministra edukacji wydała w tej kwestii rozporządzenie, nie bacząc na zdanie nauczycieli. Przywilej dotyczy tylko klas IV–VIII szkoły podstawowej (edukacja początkowa w ogóle objęta jest zakazem obciążania dzieci zadaniami domowymi). Jeśli uczeń lekcje odrobi, otrzyma jedynie informację zwrotną, czyli komentarz, co jest dobrze, a co wymaga dalszych starań. Ocen za pracę domową w podstawówkach nie ma.

Po staremu można zadawać do domu i oceniać na stopień w szkołach ponadpodstawowych, dlatego część nauczycieli wciąż uważa, że nie musi się hamować w obciążaniu uczniów. Zadają jak dawniej, nieraz – żali się młodzież – nawet na trzy–cztery godziny roboty. Choć rozporządzenie tego nie reguluje, nic nie stoi na przeszkodzie, aby rada pedagogiczna danego liceum czy technikum podjęła decyzję o ograniczeniu liczby obowiązkowych prac domowych, np. do maksimum jednej dziennie i trzech w tygodniu, pisze Dariusz Chętkowski.

Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Patologie psychobiznesu, czyli jak celebryci z sieci „kształcą” terapeutów. Tu chodzi o kasę

Od dziesięcioleci trwają znojne prace nad ustawą dotyczącą usług psychoterapeutycznych w Polsce. Dlaczego się nie udaje? Bo chodzi o pieniądze.

Wojciech Kulesza
05.04.2025
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną