Rozmowa z dyrektorem regionalnym Banku Światowego ds. edukacji, zdrowia i zabezpieczenia społecznego Michałem Rutkowskim o tym, jak w Polsce opiekujemy się osobami starszymi, a jak to robią inni. I z jakich zagranicznych wzorców powinniśmy czerpać.
Nigdy się nie dowiemy, czy ta 91-letnia kobieta przeżyłaby, gdyby przyjęto ją od razu do pierwszego szpitala i wdrożono leczenie. Ale miałaby szansę – mówi mec. Karolina Seidel, specjalistka prawa medycznego.
Ludziom, którzy odchodzą, nie potrzeba dodatkowego ciężaru, tylko tego, żebyśmy ich wsparli duchowo. Powinna być w tym również radość – mówi Aleksandra Kutz, reżyserka filmu dokumentalnego „Jeszcze zdążę”, który towarzyszy kampanii społecznej „Ostatnie chwile szczęścia” organizowanej przez Puckie Hospicjum, partnera naszej akcji „Odchodzić po ludzku”.
Jak powinien wyglądać system wsparcia osób starszych? Jakie wzorce czerpać z zagranicy? I czy jesteśmy skazani na starość biedną i głodną? – rozmowa z dr Zofią Szwedą-Lewandowską oraz prof. Pawłem Kubickim z warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej.
Lekarze dr Małgorzata Stompór i prof. Tomasz Stompór o medycynie schyłku życia: jak wygląda w polskiej rzeczywistości i co powinno się zmienić. A także o terapii daremnej i prawie do spokojnej śmierci.
Dla osoby w podeszłym wieku wielogodzinne oczekiwanie na pomoc na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym to może być wyrok śmierci. Może też nie dożyć do wizyty u lekarza specjalisty. Takie są jednak realia w ochronie zdrowia. Czy coś możemy na to poradzić?
Rozmowa z lekarką Mileną Słoń, specjalistką w dziedzinie geriatrii, chorób wewnętrznych i medycyny ratunkowej, o starości cudzej i naszej. I tym, że musimy o niej pomyśleć wcześniej niż po sześćdziesiątce.
W wiejskim Hospicjum Proroka Eliasza na Podlasiu każdego dnia dzieje się magia – jego podopieczni tuż przed śmiercią dostają nowe życie.
Monika nie wie, co było trudniejsze – opiekunki z agencji pracy, tłumaczenie siostrze, że kiedy będzie przebierać tatę z pampersa, to na początku rzygnie raz i dwa, a potem się już przyzwyczai, czy szpital.
Mieszkańcy domu to w większości ludzie starsi, trzy osoby są po sześćdziesiątce. Ich rodzice albo już nie żyją, albo są w takim wieku, że sami już wymagają pomocy i opieki.