Zaprojektowana jako konkurencja dla X (Twittera) aplikacja szybko zbiera nowych użytkowników. I potwierdza, że koncern Zuckerberga chce pokonać wszystkich rywali w świecie mediów społecznościowych.
Zapał, z jakim szef X rozstaje się przeszłością, zastanawia. Decyzje Elona Muska należy jednak analizować w szerszym kontekście, niemniej ciekawe są jego pomysły na rzeczywistość i przyszłość.
Serwis nie oszałamia innowacyjnością, formalnie oferuje to co Twitter, tylko obiecuje użytkownikom lepsze reguły gry.
W czasie gdy Twitter gnije powoli pod rządami Elona Muska, Mark Zuckerberg wprowadza konkurencyjny produkt – Threads. A także opcjonalne opłaty za Facebooka.
Tymczasem w świecie ludzi, którzy mają wszystko, więc im się strasznie nudzi, Mark Zuckerberg i Elon Musk postanowili spotkać się w oktagonie.
Technologia wirtualnej rzeczywistości rozbudza wielkie nadzieje, ale nie zdołała się rozwinąć na masową skalę. Premiera nowych gogli daje jej drugą szansę – nie tylko w sferze rozrywki.
Opłata za internet to temat obecny w dyskusjach o sieci od jej początków. Ale czy ktokolwiek chciałby płacić za dostęp do Facebooka czy Twittera – platform, w których jest się raczej odbiorcą cudzych reklam niż pełnoprawnym uczestnikiem dyskusji?
Przybywa technologicznych wizjonerów i proroków biznesu, gotowych prowadzić nas ku lepszej przyszłości. Dokąd z nimi zajdziemy?
Z rynku wyparowały biliony dolarów inwestorów, którzy uwierzyli szefom wielkich cyfrowych korporacji, że wzrostu nic nie zatrzyma.
Kiedy Elon Musk wyrzucał połowę pracowników i podwykonawców Twittera, można było jeszcze wierzyć, że to jednorazowa fanaberia ekscentrycznego miliardera. Cięcia w Mecie i Amazonie pokazują jednak, że recesja w sektorze technologicznym już się rozpoczęła.