Politycy mają specyficzny sposób dyskutowania, wysoce perswazyjny, co objawia się swobodnym stosunkiem do prawdy, skłonnością do obrażania się i dygresjami nie na temat.
Krystyna Pawłowicz podała adres placówki, w której uczy się transpłciowa dziesięciolatka. Tylko dlatego, że Rada Pedagogiczna zgodziła się, by cała szkoła zwracała się do dziecka jego żeńskim imieniem.
Sprawy Krystyny Pawłowicz, posłanki Emilewicz czy posła Girzyńskiego stoją w kontraście z rozporządzeniami rządzących i wzmacniają poczucie milionów obywateli, że władza działa według orwellowskiej zasady „równych i równiejszych”.
Propaganda à la PiS zawsze służy konkretnym interesom. Nie jest niczym nowym, bo jej rozmaite wersje były stosowane od zawsze, nie tak dawno w PRL.
Prezydent przyjął tzw. ślubowanie od Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza. To kolejny dowód, że instytucja nosząca niegdyś miano Trybunału Konstytucyjnego stała się farsą.
Pan Zybertowicz, jeden z politycznych programistów PiS, szczerze wyznał, że może czas, by w Polsce wprowadzić miękki autorytaryzm. Autorytarna wyspa wolności, esencja Odnowionej Demokracji.
Dlaczego PiS wysłał Krystynę Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza do Trybunału Konstytucyjnego? Wygląda to na artyleryjskie wsparcie dla prezes Julii Przyłębskiej.
Felieton ten został napisany z intencją pokazania, jak tzw. dobra zmiana traktuje państwo i jego instytucje. Pamiętajmy o tym w wyborach prezydenckich.
To, co było wymierzone w opozycję, rykoszetem uderza w PiS. Nie ze wszystkim partia Kaczyńskiego poradzi sobie metodą „nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi?”. Oto najnowszy przykład.
Jak donosi Wirtualna Polska, partia Jarosława Kaczyńskiego myśli o wycofaniu kandydatury Stanisława Piotrowicza do Trybunału Konstytucyjnego. Pozostają Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch.