Syn Stalina był przetrzymywany przez Niemców w obozie w Boguszach-Prostkach, dziś znajdujących się w województwie warmińsko-mazurskim.
Bardzo często słyszymy, że skoro Rosja od trzech lat nie potrafi sobie poradzić ze znacznie słabszą Ukrainą, to najwyraźniej militarnie nic nie może. Ludzie nie rozumieją jej stylu prowadzenia wojny. I mogą się na tym nieźle „przejechać”.
Marzeniem faszyzującego ideologa putinowskiej Rosji Aleksandra Dugina jest „finlandyzacja” całej Europy. A dla Finlandii wejście do NATO jest końcem zależności narzuconej przez Stalina.
W listopadzie 1917 r. Lenin sięgnął po władzę, która „leżała na ulicy”, choć potrzebował jeszcze trzech lat wojny domowej, żeby jej nie stracić. Stworzył państwo oparte na bandyckich zasadach, które może przetrwać tylko pod jednym warunkiem. I Stalin to wiedział. A jakie wnioski wyciągnął z tego Putin?
Po agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. „nieznani sprawcy” podłożyli ogień pod pozostałości obozu wojskowego w Sielcach nad Oką. W ten sposób zwolennicy Putina zamanifestowali oburzenie angażowaniem się Polski w pomoc dla sąsiada. Warto o tym pamiętać w 80. rocznicę powstania 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.
W przeddzień ostatnich manifestacji w Tbilisi otwarto szczególne muzeum stalinowskich represji. Warto tam zajrzeć, żeby zrozumieć kulturowe napięcia między Gruzją a Rosją.
Mama mówiła, że jak jechał tramwaj „6” z Chorzowa z napisem docelowym „Stalinogród”, to nikt do niego nie wsiadał ze strachu, gdzie też może ich wywieźć – wspomina Michał Ogórek. Przypominamy, jak to było. 5 marca wypada 70. rocznica śmierci Józefa Wassarianowicza Stalina Dżugaszwilego.
Parada w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa od zawsze miała być manifestacją potęgi militarnej i politycznej. Corocznym odświeżeniem pamięci wielkiej wojny ojczyźnianej – mitu założycielskiego powojennego imperium rosyjskiego. W tym roku nabiera szczególnego znaczenia. Czy 9 maja Putin ogłosi zwycięstwo nad Ukrainą i zamknie „specjalną operację wojskową”? Czy przeciwnie, wypowie wojnę światu?
Rewolucja umarła w domu, w zaciszu mieszkań bolszewickich dygnitarzy – mówi Yuri Slezkine, historyk i autor książki „Dom Władzy”.
Czy rzeczywiście Charles de Gaulle zawinił więcej niż inni nasi ówcześni sojusznicy i trzeba będzie demontować jego pomnik w centrum Warszawy?