Fizyka nie wyjaśnia, czym jest czas. Natomiast doświadczalnie weryfikowane badania jego matematycznej struktury wiele mówią o naturze czasu. Wiemy przeto, że upływa on w zmieniającym się tempie, a na granicy czarnej dziury staje zupełnie. Nie wiemy natomiast, czy prawa przyrody rzeczywiście uniemożliwiają powrót do przeszłości.
Zgodnie z mechaniką kwantową każdy obiekt materialny jawi się, zależnie od warunków, jako fala lub jako cząstka. Ten pogląd, chociaż stanowi fundament wiedzy o świecie atomowym, jest zupełnie sprzeczny z codziennym doświadczeniem. Wszak cząstka to cząstka, a fala to fala. Fizycy jednak są przekonani, że prawa mechaniki kwantowej są uniwersalne i stosują się nie tylko do najmniejszych obiektów. Ostatnio wykonano finezyjny eksperyment, który pokazał, że fulleren - krągła piłeczka zbudowana aż z 60 atomów węgla - może się zachowywać jak fala.
Najzwyklejszy piasek ujawnia, zależnie od warunków, zdumiewające bogactwo własności; sprasowany jest niby ciało stałe, gdy go potrząsać, przypomina ciecz, rozpylony zaś staje się jakby gazem. Może tworzyć złożone struktury, a nawet zachowywać pamięć o swym przeszłym stanie. Badanie piasku, a ogólniej materiałów sypkich, stało się jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi współczesnej fizyki.
"Serenissima. Światło Wenecji" - 25 października Muzeum Narodowe w Warszawie otworzy wystawę niezwykłą. Widzowie obejrzą nie tylko wspaniałe obrazy ze szkoły weneckiej. Poznają również ich ukryte życie. Obraz przemawia bowiem nie tylko wizerunkiem zewnętrznym. Tajemnice kryje każdy atom pigmentu, gruntu czy werniksu. Opowieść o kilkusetletnich dziejach obrazów z warszawskiej kolekcji zebrało podczas czteroletniego programu badawczego ponad 60 naukowców z instytutów badawczych Torunia, Krakowa i Warszawy. W bezprecedensowym projekcie uczestniczył nawet Instytut Energii Atomowej w Świerku.
Wyobraźnię wielu uczonych opanowała chęć budowania świata od podstaw. Wprost z pojedynczych atomów i cząsteczek. Pojawiają się doniesienia o kolejnych podbojach przestrzeni realnych, choć niewyobrażalnie małych, liczonych w nanometrach (nanometr to milionowa część milimetra).
Czym zajmuje się współczesna fizyka? Mówiono o tym na niedawnym zjeździe z okazji stulecia Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego.
Nazwisko Richarda P. Feynmana (1918-1988), fizyka teoretyka, jest doskonale znane przedstawicielom nauk ścisłych. Profesor w California Institute of Technology w Pasadenie, laureat Nagrody Nobla (1965) za stworzenie relatywistycznej elektrodynamiki kwantowej, autor słynnego podręcznika "Feynmana wykłady z fizyki" (wydanego w Polsce w 1974 r. - jedenaście lat po pierwszej amerykańskiej edycji) - to jego najkrótsza wizytówka.
Z Dubnej pod Moskwą doniesiono o udanej syntezie nowego, 114 pierwiastka. Okazał się niezwykle trwały - jego jądro atomowe żyło aż pół minuty, co w świecie najcięższych pierwiastków graniczy niemal z wiecznością. Dopłynięto tedy do wyspy stabilności, której istnienie teoretycy sugerowali już przeszło 30 lat temu.
Właściwie od momentu powstania mechaniki kwantowej i ogólnej teorii względności zdawano sobie sprawę, że te dwie fundamentalne teorie fizyczne trzeba w jakiś sposób połączyć. Ogólna teoria względności opisuje nie tylko grawitację, ale również czas i przestrzeń. Kwantowa teoria grawitacji powinna połączyć relatywistyczne koncepcje czasu i przestrzeni z mechaniką kwantową, która rządzi zjawiskami w mikroświecie. Gdy to się powiedzie, odkryjemy jednolitą teorię fizyczną stosowalną do wszystkich zjawisk, od cząstek elementarnych do całego wszechświata.
Dwa doświadczenia przeprowadzone pod koniec 1998 r. potwierdziły podejrzenia fizyków, że na poziomie cząstek elementarnych zjawiska przebiegają trochę inaczej, jeżeli odwróci się kierunek czasu. Prowadzi to ku nowym hipotezom o pochodzeniu materii.