Pracownicy naukowi PIW w Puławach grożą strajkiem, bo ich cierpliwość się wyczerpała. Ostatnie podwyżki otrzymali w 2010 r., czyli 14 lat temu.
Protestujący blokują już czwarte przejście drogowe między Polską a Ukrainą. Tymczasem z powodu braku prawdziwego rządu nie ma szans na szybkie rozwiązanie coraz poważniejszego konfliktu z naszym sąsiadem.
Premier Morawiecki twierdzi, że już doganiamy niemiecką gospodarkę, co bardzo Niemców denerwuje. Ekonomiści alarmują, że nie tylko przestaliśmy Zachód doganiać, ale odstajemy od niego coraz bardziej. Zachód ma katar, Polsce grozi zapalenie płuc.
Na pełną blokadę handlu z Rosją i Białorusią Europa na razie nie chce się zdecydować. Także dlatego, że w ten sposób zerwane zostałoby kluczowe połączenie z Chinami.
Choć znoszenie kolejnych ograniczeń w kraju i za granicą jest dobrą informacją dla gospodarki, to cieszyć należy się z umiarem. Eksport odmrozi się stopniowo.
Światowy popyt na mleko i wyroby mleczarskie będzie rósł razem z tempem bogacenia się Chińczyków. Przed polskimi rolnikami i mleczarniami otwiera się wielka szansa. Muszą jednak umieć z niej skorzystać.
Rząd przyjął wieloletni plan finansowy. Zaplanował prosperity: szybki wzrost gospodarczy, malejące bezrobocie, kurczący się deficyt sektora finansów publicznych oraz spadający dług publiczny. Brzmi jak bajka. I jak w bajkę – trudno w to uwierzyć.
Do realizacji planu Morawieckiego potrzeba oszczędności i kreatywności Polaków, a przede wszystkim – zaufania do własnego państwa. Nowa ekipa robi dużo, żeby je podważyć.
Ileż cennych dóbr wywozi się co roku za granicę, wystarczy popatrzeć na statystyki eksportu!
Po raz pierwszy od 2011 r. złoty pokonał psychologiczną barierę w relacji do euro. Jednak to raczej dowód na słabość europejskiego pieniądza niż nadzwyczajną siłę polskiego.