Hasło IV Rzeczpospolitej, przynajmniej w polityce zagranicznej, jest jakimś nieporozumieniem. Polska musi poprawić swoje stosunki ze światem, ale dyplomacja to raczej gra na fortepianie niż walenie w bęben.
Dla jednych są żywym dowodem trwałości polsko-amerykańskiego sojuszu. Dla innych parą, której wpływy niebezpiecznie rosną. Anne Applebaum i Radek Sikorski liczą się w opiniotwórczych kręgach Ameryki. Czy wkrótce wrócą na polskie salony, kiedy Sikorski zostanie ministrem spraw zagranicznych?
Jan Kobylański – silny człowiek Polonii w Ameryce Łacińskiej – został obalony jednocześnie w Argentynie i w Polsce. To koniec, ale i początek problemów.
Lato to tradycyjnie sezon rotacji w MSZ, a lato przed wyborami aż huczy od spekulacji, kto będzie odwołany, a kto mianowany. Wystarczy nadstawić ucha.
Kto podjął decyzję o udziale Polski w inwazji na Irak? Kto skłonił premiera Millera do podpisania „listu ośmiu”? Kto ustala, czy w Unii Europejskiej mamy umrzeć za Niceę? Gdzie dojrzewają decyzje dotyczące polskiej polityki zagranicznej?
Do niedawna konsulowie honorowi byli w Polsce instytucją nieznaną. Dziś brylują w towarzystwie. W MSZ można usłyszeć, że Polacy w obcej służbie dyplomatycznej mają przed sobą przyszłość, bo prawie nic nie kosztują, a wykonują kawał roboty.
Eurosceptycy! To dla was żer. Bruksela stolicą Polski jest. Tam pędzą rzesze polskich polityków. A miejscem ciągnącym ich jak magnes są aż trzy ambasady. Wszystkie – polskie!
Z wielką pompą na Zamku Królewskim w Warszawie zainaugurowana została działalność Akademii Dyplomatycznej. Minister Włodzimierz Cimoszewicz wręczył 37 indeksów pierwszym słuchaczom, a wykład inauguracyjny wygłosił Javier Solana.
Na mocy umowy wielostronnej nasz redakcyjny kolega
Daniel Passent spędził ostatnie pięć lat jako ambasador RP w Chile. Wkrótce ukaże się książka „Choroba dyplomatyczna”, w której przedstawia całą prawdę o tym czasie. Na mocy umowy dwustronnej z autorem przedstawiamy Państwu wybrane fragmenty. Umowa podlega ratyfikacji przez czytelników.
Grzegorz Kołodko nie jest pierwszym politykiem, który nie lubi dziennikarzy, ale pierwszy wypowiedział im otwartą wojnę. Naprawdę nowe jest jednak, iż ta wojna wydaje się elementem starannie przemyślanej strategii marketingowej. To on manipuluje mediami, a nie odwrotnie.