Ktoś nie kupi leków, ktoś nie otrzyma pomocy, ktoś straci pracę. Szok i niedowierzanie. Donald Trump, wstrzymując pomoc zagraniczną, zadał cios polskim pozarządowcom. Stracą ponad 100 mln zł wsparcia.
Kolejne ustawy w ramach nowej strategii migracyjnej pokazują, że rządzący rzeczywiście próbują odzyskać kontrolę nad sytuacją, ale przy okazji – jak podkreślają eksperci i działacze pozarządowi – wylewają przysłowiowe dziecko z kąpielą.
teleinformatyczne, które na razie nie są dostosowane do obsługi takiej ilości spraw – ciągle się zawieszają albo mogą nie działać nawet po kilka dni (np. e-doręczenia). Jak w tej sytuacji poradzi sobie pracodawca, zobowiązany od 1 lipca do przekazania drogą elektroniczną kopii umowy przed
Filmy zmarłego niedawno Davida Lyncha są cudownie dezorientujące. Marzenia senne też. Reżyser mawiał, że ani życie, ani sztuka nie muszą mieć sensu. Jak jest ze snami?
wyższy będzie poziom aktywacji i niższy poziom modulacji w mózgu. Upraszczając: w fazie REM mózg działa na bardzo wysokich obrotach – znacznie wyższych niż w czasie snu NREM (w tej fazie również mogą się pojawić marzenia senne mało intensywne). Ten stan nocnego pobudzenia jest porównywalny ze
Ludziom, którzy odchodzą, nie potrzeba dodatkowego ciężaru, tylko tego, żebyśmy ich wsparli duchowo. Powinna być w tym również radość – mówi Aleksandra Kutz, reżyserka filmu dokumentalnego „Jeszcze zdążę”, który towarzyszy kampanii społecznej „Ostatnie chwile szczęścia” organizowanej przez Puckie Hospicjum, partnera naszej akcji „Odchodzić po ludzku”.
MARTA MAZUŚ: Śmierć w pierwszym odruchu kojarzy się większości ludzi z cierpieniem, smutkiem, bólem. Ale w twoim filmie dokumentalnym, w którym bohaterami są terminalnie chorzy pacjenci Puckiego Hospicjum, widzimy, że tuż przed śmiercią można być również szczęśliwym.ALEKSANDRA KUTZ: Tak. Bo życie
Ponad 1,5 mln osób – tylu obywateli Ukrainy przebywa obecnie w Polsce, po trzech latach od wybuchu wojny z Rosją. Takie są oficjalne dane MSWiA. To ci, którzy są tu legalnie, w większości (prawie 1 mln) przyjechali do naszego kraju po 24 lutego 2022 r. i korzystają z ochrony czasowej (pobyt
Nieoficjalnie mówi się, że za pomocą tej sprawy prokuratura chce wykazać zasadność większego śledztwa dotyczącego grupy przemytniczej, która przerzucała migrantów na zachód Europy.
Długo czekała, aż mainstream dojrzy jej potencjał. Budzi wielkie oczekiwania, ale też niemałe obawy. Kreatyna wciąż wywołuje sporo kontrowersji. Słusznie?
bardzo podatny grunt. Kulturystyka, która jeszcze dwie, trzy dekady wcześniej była dyscypliną mało znaną i uprawianą przez zawodowców, w latach 80. i 90. trafiła pod strzechy. Tkanka mięśniowa znalazła swoje miejsce w nowym kanonie piękna, a kreatyna miała pomóc zwiększyć obwód ramienia do
Z obawy przed powołaniem do wojska w swoim kraju mieszkający i pracujący w Polsce mężczyźni z Ukrainy zaczęli masowo występować o ochronę międzynarodową.
W wiejskim Hospicjum Proroka Eliasza na Podlasiu każdego dnia dzieje się magia – jego podopieczni tuż przed śmiercią dostają nowe życie.
domowe żyli więc głównie z darowizn, 1 proc. z PIT-ów oraz z grantów. W końcu się jednak udało – w 2022 r. we wsi Makówka, między Hajnówką a Michałowem, stanął nowoczesny budynek Hospicjum Proroka Eliasza, gdzie przyjmowani są nieuleczalnie chorzy z regionu, rocznie ok. 300 osób, a za opiekę
W rocznicę powołania rządu Donalda Tuska organizacje humanitarne zaprezentowały raport o tym, jak na polsko-białoruskiej granicy miało być bardziej ludzko i praworządnie, a nie jest. W dodatku dane i świadectwa w nim zawarte zdecydowanie różnią się od tego, co o granicy słyszymy od polityków.
Przeglądanie mediów społecznościowych, niewinna z pozoru czynność, może zmieniać fizjologię i anatomię mózgu.
jest to kontakt z telefonem oraz scrollowanie. Im dłużej ta zależność trwa, im częściej następuje nagroda, a także im mniejszym kosztem się ją uzyskuje (trzymanie telefonu jest mało kosztowne energetycznie), tym lepiej wyuczona staje się czynność i tym trwalsze skojarzenie pomiędzy aktywnością a
Filipinki mają małe ręce, idealne do zbierania malin, a Banglijczycy biją rekordy w lepieniu kul do kąpieli. Zatrudniamy w Polsce ponad milion cudzoziemców, choć jako kraj próbujemy udawać, że ich nie ma.
To było pierwsze od sześciu lat wysłuchanie obywatelskie zorganizowane we współpracy i przy obecności przedstawicieli polskiego rządu. I obywatele okazję wykorzystali. Na temat nowej strategii migracyjnej nie szczędzili rządowi krytyki.
Nowotwór złośliwy staje się jedną z wielu chorób przewlekłych, a onkologów klinicznych wciąż jest w Polsce dramatycznie mało. To trzeba – i można – zmienić.
Nacjonalistyczne grupy chwalą się, że ich patrole obywatelskie chronią mieszkańców przed „nielegalnymi migrantami”. Ogłoszona przez rząd nowa strategia migracyjna wcale ich nie uspokoiła. Niebezpieczny pomysł rozpowszechnia się w całym kraju.
Nie same zakazy i ograniczenia, tylko przejrzyste, uproszczone kryteria oraz sprawne procedury legalizacji dla cudzoziemców, którzy chcą przyjechać, pracować, uczyć się i zamieszkać w Polsce, będą skutkowały tym, że będziemy mieli taką migrację, jakiej oczekujemy.
W bibliotece w Obornikach Śląskich, w ramach Miesiąca Dumy LGBT, pojawiła się wystawa na temat różnorodności, a pod sufitem zawisła wstążkowa tęcza. Tęcza w bibliotece publicznej? No i się zaczęło.
. Dwukrotnie startował w wyborach parlamentarnych, ale poparcie dla niego nie przekroczyło 1 proc. Był także rzecznikiem Młodzieży Wszechpolskiej. Po pierwsze, jest katolikiem, a dopiero po drugie – narodowcem. No i wciąż czuje sentyment do swego miasteczka, dlatego na taką prowokację w
Faworyzujemy gatunki, które są przez nas lubiane. Wynika to z efektu Bambi, gdy wyżej cenione jest życie istot uważanych za urocze, niegroźne i piękne, a niżej tych, które – wedle ludzkiego wzorca – są odpychające i niegodne.
ich żywiciele. Nie zawsze to wymieranie wynikało z działalności człowieka. Koekstynkcja (współwymieranie) dotyczyła wielu taksonów, którym nie poświęcono w zasadzie żadnej uwagi. Wiadomo na przykład, że wraz z mamutami wyginęły również ich wszy, ale mało się o tym mówi. Obecnie w „Czerwonej
Protestują od dziewięciu lat. Poziomka i Bajkowski. Obaj z Błonia. Jeden w namiocie, drugi z transparentami na piersiach. Jeden po lewej stronie Sejmu, drugi po prawej. A może na odwrót?
Zmarł 21-letni żołnierz, raniony nożem w zonie na granicy z Białorusią. Nim to się stało, opinia publiczna usłyszała o zatrzymaniach żołnierzy strzelających ostrzegawczo do migrantów i postawieniu im zarzutów. A na granicę wróciły pushbacki.
Mateusz Sitek z 1. Brygady Pancernej zmarł w czwartek 6 czerwca, dziesięć dni po ataku nożem na granicy polsko-białoruskiej. 28 maja próbował zablokować przejście grupie imigrantów stalową zaporą. Jeden z nich miał nóż. Kiedy wojsko podaje informację o sprawcy – „niezidentyfikowanej
Czy już wkrótce będzie można przyjąć zastrzyki zapobiegające chorobom niezakaźnym – nowotworom, udarowi lub miażdżycy? Prace nad nimi trwają.
równowaga między tymi procesami zostaje zachwiana, pojawiają się problemy. Doświadczają ich osoby z wysokim poziomem tych enzymów, określanych jako konwertaza białkowa subtylizyna/keksyna typu 9 (PCSK9). Duże stężenie oznacza mało receptorów LDL w wątrobie, co prowadzi do „uwięzienia
Wspomnienia z dzieciństwa zawsze były dla Michała Demskiego magiczne. Ogromne drzwi, rupiecie, szyldy z PRL, przedwojenna skrzynia z narzędziami stolarskimi pradziadka. Kilkadziesiąt lat później znów otworzył wieko.
Organizacje pozarządowe zaangażowane w pomoc migrantom na granicy z Białorusią zaprezentowały pierwsze nagranie pushbacku dokonywanego przez polskie służby. W tle pojawiały się pytania o rannego żołnierza, o którym mówił we wtorek wiceszef MSWiA.
12 godzin na dworze, z czego pół dnia stoisz na pusto, z knajpy cię wyganiają, na zamówienie każą czekać na zewnątrz. Na koniec dnia masz 250 zł, czyli wychodzi mniej niż minimalna stawka godzinowa. A ty ile byś wytrzymał?
tu codziennie od 12 w południe – z doświadczenia już wie, że wcześniej się nie opłaca, bo rano zamówień jest mało, a w godzinach szczytu mnożniki za dostawy są wyższe – i zostaje zwykle do 22. 10 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu. Chociaż oficjalnie w tym czasie powinien być
Rozmowa z reporterką Anetą Prymaką-Oniszk o trudnej historii prawosławnych rodzin na Podlasiu i o tym, że w opowieści o mniejszości kryje się prawda o większości.
MARTA MAZUŚ: – Znamy się od dawna, podróżujemy tymi samymi szlakami, ale nigdy nie miałam okazji zapytać cię wprost: kim jesteś? Białorusinką? Polką? Prawosławną Polką? Ruską? ANETA PRYMAKA-ONISZK: – To jest proces, chyba na całe życie. Gdy należysz do większości i jej narracja dominuje
Z Ukrainy przestała wyjeżdżać klasa średnia. Ludzie, którzy teraz wyjeżdżają, to najbiedniejsi mieszkańcy przyfrontowych rejonów i terenów okupowanych. Rozmowa z Agatą Malec z organizacji Rubikus i Kajetanem Wróblewskim z Fundacji Asymetryści, którzy pomagają w relokacji uchodźców w Europie.
żywnościowych czy lepsze będą jednak kanapki, co zrobić z medycznym łóżkiem wypożyczonym od Caritasu, które cały czas stoi w punkcie na Dworcu Wschodnim, czy jest gdzieś jakiś wózek inwalidzki dla staruszki, która za chwilę przyjedzie? *** MARTA MAZUŚ: Mijają właśnie dwa lata od wybuchu wojny w Ukrainie
Samice to nie skromne, nieśmiałe i bierne obiekty ewolucji. W świecie zwierząt występuje znacznie większa płynność płci i zachowań, niż sądziliśmy. Czy powinniśmy więc inaczej spojrzeć także na ludzi?
. 1 na 10–20 samców szympansów nie wykazuje typowo męskich reakcji. Osobniki te nie dążą np. do wysokiej pozycji w hierarchii. Uczony przywołuje również przykłady genitalnych samic, które wykazywały zachowanie przypisywane samcom. Trzeci pierwiastek U ludzi też zawsze dochodziło do gry genów i
Mnożą się apele o zaprzestanie pushbacków, czyli wywózek uchodźców na polsko-białoruskiej granicy. Nowy rząd odpowiada: granica ma być bardziej szczelna i bardziej humanitarna. Da się to pogodzić?
, nikt nie został za nie pociągnięty do odpowiedzialności. Marta Górczyńska, prawniczka związana z HFPC, obecna przy wielu interwencjach w podlaskich lasach, przyznaje, że nie wyobraża sobie, aby razem z zakazem pushbacków nie nastąpiło jednoczesne rozliczenie straży granicznej z dotychczasowej
Monotonia prowadzi do apatii, a bezczynność potrafi zmęczyć bardziej niż aktywny wysiłek. A jednak nauka przestrzega przed zabijaniem nudy za wszelką cenę. Może mieć ona dużą wartość adaptacyjną.
sygnału, wzywa do działania. Ból może ostrzegać przed uszkodzeniem tkanek, a nuda – przed tym, że interakcja z otoczeniem jest zbyt mało znacząca, nie dość angażująca. To informacja: istnieją jakieś zasoby wewnętrzne lub zewnętrzne, które można by lepiej wykorzystać. Człowieka motywowanie Z badań
Na comiesięcznych weekendowych zjazdach działającej od roku Szkoły Rzemiosł na zamku w Cieszynie kursanci uczą się rękodzielniczych tajemnic od mistrzów ginących zawodów.
sami mężczyźni. Ale Sonia nie ma wrażenia, że ma do tej pracy za mało siły, skończyła klasę snycerską w liceum plastycznym w Zakopanem, potem studia projektowania w Krakowie, a od zeszłego roku prowadzi własną firmę. Na fronty meblowe, wezgłowia łóżek czy drewniane balustrady ma swoje sposoby i
Sztuczna inteligencja nie musi rozumieć języka, by się nim posługiwać. Czy przełoży mowę zwierzęcą na ludzką? A jeśli tak, to właściwie po co?
, a to za mało, by nazwać ich reakcje mową. Niezależnie od tych opinii zastrzeżenia budzi przede wszystkim to, że naczelne, walenie czy ptaki biorące udział w takich projektach funkcjonowały w sztucznych okolicznościach. Ponadto sposób komunikacji został im narzucony i miał niewiele wspólnego z
Osławione w mediach strefy zamieszkane przez szczęśliwych stulatków po uważniejszym spojrzeniu wypadają blado. Im bardziej wiarygodne statystyki, tym mniej spektakularnych anomalii.
długowieczności pochodziły z jednego miejsca na Ziemi. Sama Sardynia to za mało, by przekonać mieszczuchów z zachodnich aglomeracji, że i oni mogą dożyć stu lat we względnym zdrowiu. Kluczem do sukcesu mieszkańców włoskiej prowincji mogła być przecież jedna linia genetyczna albo miejscowe zasoby
Najważniejszym traktem Rzeczpospolitej Obojga Narodów jeździli królowie, kupcy i poczmistrze. Gdzie się zatrzymywano, co jedzono i kogo gryzły pluskwy, wiemy dzięki wspomnieniom podróżnych.
drogi. A w czasach pokoju trakty, którymi Petersburg, będący stolicą od 1712 r., słałby listy i dyplomatów. Dlatego caryca Katarzyna II naciskała na Stanisława Augusta Poniatowskiego, aby zapewnił bezpieczeństwo i ochronę dla ich poczty i niewątpliwie sama inwestowała w to jakieś kwoty. Mało znaczący
Współczesny polski mężczyzna żyje w sprzeczności – inaczej czuje swoją męskość wewnątrz, a inaczej prezentuje ją na zewnątrz. I wciąż nie potrafi tym wymogom męskości sprostać, zawsze jest jakiś niedosyt.
Tego wszystkiego już nie ma. Nie ma prysznica, nie ma lodówki. Łóżka polowe schowano w magazynie. – Statystyki przyjazdów spadają, pieniędzy brakuje – tłumaczy Neil Brighton, przedstawiciel NRC w Polsce.
? – pytają często wolontariuszy zdziwieni Polacy. Bo skąd niby mają wiedzieć? Już nie ma komitetów powitalnych na granicach, brak relacji na żywo w telewizji. Już mało kogo to obchodzi, już nie ma pieniędzy. Ale uchodźcy z Ukrainy, w tym ci uciekający spod rosyjskiej okupacji, na Dworzec Wschodni w Warszawie
20 września kończy się umowa najmu na korzystanie z zielonego vana, nazywanego Groszkiem, z którego korzysta Fundacja Asymetryści. Jeśli wolontariusze nie zapłacą 4800 zł, nie będzie czym wozić uchodźców, którzy każdego dnia trafiają na warszawski dworzec.
Warszawie i całym kraju uchodźców z Ukrainy, którzy organizowanymi w zupełnie magiczny i nadludzki sposób transportami uciekają wciąż z terenów okupowanych, trafiają do Polski i są relokowani do innych krajów Europy. O tych relokacjach już mało się mówi, mało kto o nich wie. W poniedziałek w kilku
Sąsiedzi, pomoc społeczna, komornik, administracja. Wszyscy byli zszokowani, że 63-letni syn przez dwa tygodnie mieszkał na klatce schodowej, pod drzwiami mieszkania swojej 86-letniej matki. Jak to możliwe? – pytali.
już grał z ojcem w brydża. Z ojcem milicjantem Wojtek był bardzo związany. Ale potem ojciec niespodziewanie zmarł – 1 listopada było Święto Zmarłych, a 20 listopada już nie żył, czerniak. To wtedy Wojtek zaczął się powoli zmieniać. Znikał na całe noce. Z czasem już wiedziała, że jeśli ma go
Naukowcy mają chrapkę na klonowanie wymarłych gatunków. To z pewnością interesujące wyzwanie. Tylko czy sukces nie przyniesie poważnych problemów?
sposób komórki zachowywały żywotność. Różnice pomiędzy myszą a mamutem są jednak zbyt duże, by mogło dojść do czegoś więcej niż tylko przeprowadzenia drobnych renowacji. Pierwsze klonowanie wymarłego gatunku – o czym mało kto wie – ludzkość już dawno ma jednak za sobą. Oryginałem był
„Mamy dość bycia traktowanymi jak zwierzęta. Jesteśmy ludźmi! Niech strażnicy przestaną mówić do nas po numerach albo per k... Mamy swoje imiona!” – skarżą się cudzoziemcy zamknięci w Strzeżonych Ośrodkach Straży Granicznej, umieszczani tam za próbę przedostania się przez granicę z Białorusią. W Przemyślu rozpoczęli kolejny strajk głodowy. Największy od dwóch lat.
Hajnowska radna Koalicji Obywatelskiej nigdy nie sądziła, że będzie współpracować z hajnowską radną PiS. Ale w związku z aferą przedszkolną zaczęły działać razem.
Młodzi wchodzący w dorosłość budzą skrajne emocje: są roszczeniowi, siedzą tylko w telefonach, nie chce im się pracować. A może raczej: brakuje im autorytetów, boją się popełnić błąd i przytłacza ich odpowiedzialność za kraj i planetę?
się tylko pojedynczy ludzie, a nie np. globalne koncerny – i już wyłania się pełny obraz kolejnych toksyn, które zatruwają obecnie Młodych Dorosłych. Są to bezsilność i brak perspektyw, fałsz i dezinformacja, podziały i wrogość oraz widmo katastrof. Siedem endorfin to za mało Czy w takim razie
Na Ziemi trwa nie jedno, ale dwa masowe wymierania. W cieniu widzialnego gołym okiem rozgrywa się to, które obejmuje organizmy żyjące w ciałach ludzi. Naukowcy próbują te mikroby ocalić. Choćby od zapomnienia.
ludzi od otyłości, depresji i chorób degeneracyjnych. Tym bardziej że – jak wskazują autorzy pracy opublikowanej w marcu tego roku na łamach „Gut Microbes” – być może nieco zbyt wiele uwagi poświęca się dobroczynnemu wpływowi szczepów probiotycznych, a zbyt mało
Już ponad połowa gmin i powiatów wycofała się z uchwał anty-LGBT. Honor pogromców „homoideologii” przegrywa z unijnymi dotacjami. Cała sztuka w tym, żeby wziąć pieniądze, ale zachować twarz.
Kurom czy świniom wystarczy kilka pokoleń bez kontaktu z człowiekiem, by powrócić do prakorzeni. A domowym czworonogom? Na przykład tym z Czarnobyla?
wykluczenia to 1–3 lata. Z relacji świadków wynika, że psy są w dobrej kondycji, ale nie widuje się osobników starych, za to wiele jest szczeniąt. To wskazuje, że kluczem do sukcesu tej populacji był niekontrolowany, intensywny rozród. Dane dotyczące stabilności tej grupy zdają się to
Wizja apokalipsy przedstawiona w głośnym serialu „The Last of Us” wydaje się przesadzona: żaden grzyb nie zrobi z człowieka zombie. Chyba że na jego wyraźne życzenie.
sytuacji lepiej by było, gdyby zakażeni nie wykazywali oznak choroby. Oczywiście te rozważania nie prowadzą do wniosku, że taki sposób transmisji jest całkowicie niemożliwy, a jedynie, że z biologicznego punktu widzenia jest mało prawdopodobny. A czy możliwe jest to, że grzyb taki jak Ophiocordyceps
Polacy pokochali pisanie i podpisywanie petycji. Ale z petycjami jest jak z modlitwami w intencji cudu: większość pozostaje niewysłuchana. Licznik podpisów bije, dając poczucie trzymania ręki na pulsie i psychologiczny komfort działania zgodnie z sumieniem. Jednak najczęściej nic poza tym.
najczęściej za mało, by przeforsować to, na czym komuś zależy. Skuteczna petycja wymaga determinacji i pomysłowości, a często również odrobiny szczęścia. Z natury niechętny obywatelowi urząd nie odniesie się do prostej informacji, że jakaś duża grupa czegoś tam pragnie. Urząd czy instytucja
Singapur od paru lat stara się produkować więcej własnej żywności. A że nie ma dużo miejsca pod uprawy i hodowlę, próbuje mięso i mleko hodować w laboratoriach. I patrząc na kurczące się zasoby planety, będzie to trend światowy.
sałaty (pozwala to usprawnić pracę i zmniejszyć koszty). – Dzięki hydroponice możemy zasadzić dziesięć sałat na metr kwadratowy. W ziemi byłaby to jedna, może dwie. Ponieważ w Singapurze mamy tak mało przestrzeni, musimy znaleźć bardziej wydajne metody – tłumaczy Tan. Badania nad tego typu
Grzegorz Jędrzejczak, właściciel Do Syta, w tym roku po raz pierwszy zobaczył twarz biedy. Do jego baru przyszła starsza pani. Zamówiła ziemniaki bez mięsa, z samym sosem. Żeby było taniej. Chociaż nawet na to nie było jej stać.
, żeby zaoszczędzić, i tak miesięcznie schodzą jej cztery butle gazowe, każda po 90 zł. W domu siedzi w bluzie, śpi pod dwiema kołdrami. Dobrze, że chociaż mało je. Jeszcze do niedawna ważyła 45 kilo, teraz trochę więcej – dzięki obiadom u Grzesia. – Ale czy życie kończy się na jednym
„Zona” jest po to, aby nie zapomnieć, co na Podlasiu się działo i nadal dzieje. Bo jeśli coś takiego zdarzyło się w Polsce raz, to może zdarzyć się znowu.
. „Zona” jest po to, aby nie zapomnieć, co na Podlasiu się działo i nadal dzieje. Bo jeśli coś takiego zdarzyło się w Polsce raz, to może zdarzyć się znowu. Posłuchaj audioreportażu „Zona. Historie ze strefy zamkniętej” już teraz w Storytel. Marta Mazuś i Marcin Kołodziejczyk
Dla dużej części ludzi w Polsce sytuacja na granicy stała się akceptowalna i właściwie obojętna. A przecież uchodźcy nadal tu są. Podejście służb się nie zmieniło, nadal jesteśmy traktowani jak zdrajcy i przestępcy, a uchodźcy jak terroryści – mówi Marianna, mieszkanka Podlasia, która od ponad roku anonimowo pomaga na polsko-białoruskiej granicy.
MARTA MAZUŚ: Kiedy ostatni raz byłaś w lesie? MARIANNA PODLASKA: Kilka dni temu. Wszystkim wydaje się, że kryzys na granicy polsko-białoruskiej się skończył, ale wezwania od osób potrzebujących pomocy wciąż do nas przychodzą. I to nawet po kilka razy dziennie. Od kogo najczęściej dostajecie teraz