Sytuacja uchodźcza na warszawskich dworcach uspokoiła się. Dużo goręcej jest teraz za naszą zachodnią granicą. Ale wciąż za wcześnie, by powiedzieć: „najgorsze za nami”.
Na Dworzec Centralny w Warszawie z każdym dniem przybywają tysiące uchodźców z Ukrainy. Więcej jest też zmęczenia wśród wolontariuszy, a co za tym idzie – chaosu. Choć nie każdy chce to widzieć.
„Wojewoda zdezerterował” – tak wolontariusze opisują pierwszy tydzień (braku) organizacji pomocy uchodźcom na Dworcu Centralnym w Warszawie. Czy będzie lepiej?
Ma polskie obywatelstwo i paszport, ale gdy wybuchła wojna, nie wrócił do kraju. Ma nadzieję, że nie będzie musiał strzelać, choć dla Ukrainy i ojczyzny jest gotów na wszystko.
Obecne sankcje niewiele zmieniają w codziennym życiu Rosjan. Dalej podróżują samolotami, tylko nieco dłużej. A my codziennie zaopatrujemy Rosję milionami dolarów – twierdzi Marcin Samsel, ekspert ds. bezpieczeństwa, wykładowca WSAiB w Gdyni.
NORBERT FRĄTCZAK: Jest czwartek, ósmy dzień wojny. Ukraińcy dzielnie się bronią, ale Rosjanie robią postępy, właśnie zdobyli Chersoń. Jak pan ocenia ryzyko militarnego zwycięstwa Rosji?MARCIN SAMSEL: Z perspektywy ostatnich 24 godzin wydaje mi się to, niestety, coraz bardziej prawdopodobne
Przyznanie obywatelom Ukrainy takich samych praw, jakie mają obywatele Unii, miałoby znaczenie symboliczne i uprościłoby życie – uważa były rzecznik praw obywatelskich.
NORBERT FRĄTCZAK: Parlament Europejski przyjął wniosek Ukrainy o przyjęcie jej do Unii Europejskiej. Akcesja może potrwać tygodnie albo nawet miesiące. Wraz z Jackiem Żakowskim proponujecie panowie błyskawiczną decyzję zmieniającą status obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. O co chodzi?ADAM
Osoby z Afryki i Azji, które tak jak Ukraińcy uciekają przed wojną, są w jeszcze trudniejszej sytuacji niż rdzenni mieszkańcy. W kolejce do pomocy – w sensie metaforycznym i bardzo dosłownym – są ustawiane na końcu.
Warszawskie dworce kolejowe i autobusowe zmieniły się w punkty spontanicznej pomocy uchodźcom z Ukrainy. To niekoniecznie potrzebne.
79-letni mężczyzna został zamordowany w swoim domu w Warszawie. Bliscy mówią, że tego dnia osierocił wiele osób. Z wnukiem na czele.
podziękowaniami. I długa lista organizacji charytatywnych, które wspierał. Dobry, silny, troskliwy – mówią o Tadeuszu K. ci, którzy go znali. Osoba nr 1: – Ci złodzieje musieli mieć z nim nie lada wyzwanie, bo nie należał do ludzi, którzy łatwo dają za wygraną. Mimo wieku miał
Listonosz z Knurowa większość życia poświęcił na kolekcjonowanie autografów. Nie kupuje ich, sam odnajduje osoby i nawiązuje kontakt. Niekiedy na wiele lat.
Rodzina byłego szefa CBA Pawła Wojtunika boi się o życie. Po fałszywej informacji o jego śmierci i groźbach wysyłanych z adresu mailowego jego córki przestępcy zamachnęli się na ich mieszkanie.
bombowych. O samym zjawisku i o tym, jak się przed nim bronić, pisaliśmy szerzej 1 lutego. Przedstawiliśmy też historie ofiar, przeciwko którym wykorzystano spoofing. Są wśród nich politycy, dziennikarze i aktywiści – m.in. prof. Marcin Matczak, Roman Giertych, Szymon Hołownia, a także dziennikarz śledczy Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.
Politycy, dziennikarze, aktywiści. Rośnie liczba ofiar spoofingu, czyli podszywania się pod cudze numery telefonów. Rząd obiecuje przepisy, które ukrócą to zjawisko. Do tego czasu trzeba się bronić na własną rękę. Jak?
Żart jednego z fanów bydgoskiego rapera przyniósł nieoczekiwane konsekwencje. Władze gminy z kościołem, którego patronem nieopatrznie został Bedoes, próbują przekuć to w sukces.
Za niespełna trzy tygodnie do 4 tys. domów na Ukrainie zapukają Super Elfy. Zostawią prezent, odwrócą się i pójdą dalej.
Zdaniem ekspertów za rozpędzenie się pandemii częściowo odpowiada powrót studentów na uniwersytety. Sami studenci skarżą się, że covid zupełnie przeorał ich życie na uczelni i poza nią.
Zamiast konkurować z narodowcami o miejsce podczas Marszu Niepodległości Kobiety z Mostu pojechały na polsko-białoruską granicę, żeby pomóc uchodźcom. „Nie mamy poczucia porażki. Udało nam się zrobić coś dobrego” – mówią.
W Lublinie matka zabiła troje swoich dzieci. Ciała położyła na łóżku, jedno obok drugiego. Powtarzała, że śpią.
. Teraz pyta dziennikarzy: jak tu wymazać z głowy trzy małe ciałka przykryte czarną folią? ••• Tu nigdy nic się nie działo – mówią miejscowi, patrząc wzdłuż ścieżki. Biedna, ale porządna okolica – dodają. Miejscowy nr 1: – Nawet furtki się na klucz nie zamyka. Bo i
Usnarz Górny, gdzie od ponad dwóch miesięcy koczuje grupa 32 Afgańczyków, ma być symbolem nieustępliwości władz Polski wobec szantażu Łukaszenki. W praktyce jest pokazem ich słabości i strachu.
Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.
Setki tysięcy ludzi w ponad stu miastach i mniejszych miejscowościach zaprotestowały w niedzielę przeciw polityce PiS zmierzającej do polexitu. Najliczniej manifestowała Warszawa.
Patoyoutuber znęcał się nad niepełnosprawnym chłopakiem. Nagrania pokazywał w sieci. Większości z setek tysięcy nastoletnich widzów film się spodobał.
Marne jedzenie, nuda i tylko las wkoło. Pobyt w ośrodku dla cudzoziemców przypomina tanie kolonie dla młodzieży. Nie wygląda to źle, dopóki nie trzeba tam spędzić kilku lat życia.
Na granicy z Białorusią strach miesza się z obojętnością. Mieszkańcy karmią uchodźców i oddają w ręce mundurowych. Straż graniczna zamyka ich w strzeżonych ośrodkach.
W podlaskiej wsi Usnarz Górny w pasie granicznym koczują uchodźcy. To tylko jedna z wielu dramatycznych sytuacji, do których od kilku tygodni dochodzi między Polską i Białorusią.
Ciało już w ziemi, podejrzani w areszcie, a Pleszew nadal myśli o odpowiedniej karze. Oraz o tym, kto tu jest ofiarą.
, jej partner, był pijany. Wpadł w szał, bił. Sądząc po licznych obrażeniach, trwało to długo, ale Anka dokładnie nie pamięta, zresztą nie chce wprowadzać syna w szczegóły. „Spokojnie, mamo, my się tym zajmiemy” – powiedział Krystian i wyszedł ze znajomymi. Była niedziela 1 sierpnia
Najpierw maszerowali i grozili. Teraz blokują i podpalają. Minister zdrowia mówi o „terrorystach”. Radykalni antyszczepionkowcy. Nazywają się różnie: grupa WON, Kamraci, Pancerni, Polskie Żółte Kamizelki. Kto za nimi stoi?
błąd. Trudno jednak nie zauważyć, że zdjęcia z blokady obiegły wszystkie media. A kolejne wystąpienia antyszczepionkowe były jeszcze bardziej radykalne. W Grodzisku padły słowa o płonących strzykawkach. W Zamościu zmieniły się w czyn. W nocy z 1 na 2 sierpnia nieznany sprawca podpalił sanepid i punkt
Franek Broda, aktywista, siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, o minionej sympatii do PiS, proteście przeciwko ministrowi Czarnkowi i relacjach z wujem.
NORBERT FRĄTCZAK: O Franku Brodzie zrobiło się w ostatnich dniach głośno. Jak myślisz, skąd takie zainteresowanie mediów?FRANEK BRODA: Prócz tego, że wraz z Laurą Kwoczałą i Wiktorią Magnuszewską z młodzieżowego forum LGBT+ przypięliśmy się do bramy Ministerstwa Edukacji i Nauki, żeby zaprotestować
W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?
Miało być miłą atrakcją, ale egzotyczne drzewo podzieliło mieszkańców Nowego Tomyśla. „Wcześniej mogliśmy sobie żartować, że prędzej nam palma wyrośnie, niż drogę porządną zrobią. Teraz to już nie jest śmieszne”.
Historia zatrzymanego za jednoosobową manifestację Zbigniewa Komosy dowodzi, że w Polsce, owszem, można mieć antyrządowe poglądy. Nie można ich tylko wyrażać publicznie.