Jak wybory, to znowu bitwa o handel. Padają zapowiedzi obowiązkowych „lokalnych półek” w sklepach, powrotu do handlu w niedzielę, kolejnych ograniczeń dla wielkich sieci sklepów i ich „marek własnych”, przywilejów dla polskiej żywności. Co z tego ma sens?
To był najgorszy tydzień w relacjach Polski i Ukrainy od początku wojny. Możemy za to drogo zapłacić.
Ponownego otwarcia unijnej granicy dla ukraińskiego zboża bali się polscy rolnicy, a jeszcze bardziej rząd. Premier zapowiada, że wprowadzimy embargo samowolnie, bo dla PiS rolnicy są najważniejsi. Prawda jest taka, że nie chodzi o rolników.
były pracownik. W to miejsce wchodzą koncerny zagraniczne, które grają na dalszą zniżkę cen. Putin zwiększa produkcję w Rosji, żeby uzależnić od swojego kraju światowy rynek, na którym już jest graczem nr 1. – Więc nawet jeśli Polska jednostronnie wprowadzi embargo na ukraińskie zboże, ceny
Cichy podatek inflacyjny zabrał nam 400 mld zł. Dług publiczny przekroczył już 1,5 bln zł. Absurdalnie wysoka obniżka stóp procentowych przyspieszy wzrost cen. Ale odczujemy to już po wyborach, więc PiS się nie martwi.
Jarosław Kaczyński wyjął asa z rękawa. Obiecał emerytury stażowe, dzięki którym kobiety będą mogły zakończyć pracę już po 38 latach pracy, mężczyźni – po 43. To może pomóc partii utrzymać władzę.
Kiedy Adam Glapiński przekonywał, że od pół roku ceny nie rosną, więc gwałtowna obniżka stóp procentowych jest w pełni uzasadniona, nasza waluta słabła coraz bardziej. Słaby złoty oznacza wyższe ceny i krzywa inflacji znów pójdzie w górę. Ale może już po wyborach.
Już drugi kwartał z rzędu polska gospodarka się kurczy, a Polacy kupują coraz mniej. Pozostałe kraje Unii idą jednak do przodu, choć wolniej. Od pół roku już ich nie doganiamy, dystans między nami się powiększa.
krajach. Dlaczego? Według GUS produkcja przemysłu w lipcu zmalała o 1 proc., ale od początku tego roku spadek wynosi już 5 proc. Spadek naszego PKB byłby jeszcze większy, gdyby nie ratowały go dobre wyniki eksportu. Polskie fabryki wytwarzają mniej pralek, telewizorów, lodówek itp., przemysł się kurczy
Właściciele towarowych gospodarstw rolnych nie byli pieszczochami żadnej władzy, PiS zaś nie lubi ich szczególnie. Czy Koalicja Obywatelska po przytuleniu Michała Kołodziejczaka zauważy, że ta grupa ma nie tylko dużą siłę ekonomiczną, ale także polityczną? To milion głosów do zagospodarowania.
Wybory za pasem, więc „czternastka” dla emerytów zamiast zapowiadanych 2 tys. zł brutto wyniesie 2,2 tys. zł netto. Tak powiedział w gminie Paradyż w niedzielę Jarosław Kaczyński. Nawet jeśli prezes pomylił netto z brutto, ma być tak, jak powiedział. To przecież nie jest żadna dodatkowa emerytura, ale kiełbasa wyborcza.
wsparcia „Czternastki” stały się też narzędziem w walce o głosy wsi. Emerytów pobierających świadczenie z KRUS jest ponad 1 mln, składki na ubezpieczenie rolnicze są ponad pięciokrotnie niższe niż w ZUS. W wysokości emerytur takiej różnicy już nie ma, bo są one w 95 proc. dotowane przez
Zakaz sprzedaży napojów energetyzujących dzieciom i młodzieży do 18 lat wydaje się mocno restrykcyjny, ale łatwy do obejścia. Biznes uważa, że to decyzja polityczna. Ma w kampanii wyborczej pokazać, że władza troszczy się o dzieci.
Im więcej Polaków chce spędzać wakacje na kempingach, tym szybciej one znikają. Klientów napędziła im najpierw pandemia, potem drożyzna, a teraz także nieznośne upały na południu kontynentu. Ale to, co jest najbardziej w kempingach atrakcyjne dla turystów, staje się też powodem ich likwidacji.
roku mieszkało w nich 28 proc. Nocowaniem pod namiotem nadal cieszy się już tylko 3 proc. rodaków i zaledwie 1 proc. zagranicznych. Mimo że namioty także zrobiły się wypasione, z dwiema sypialniami, przedpokojem i nawet schowkiem na rowery. To najświeższe dane Polskiej Federacji Campingu i
Zaczęły się żniwa, ale nie wiadomo, ile będzie kosztował chleb za miesiąc lub dwa. Ceny zboża nie zależą od wielkości zbiorów, ale od sytuacji na froncie, która jest coraz bardziej niestabilna. Rosja, oprócz dronów i rakiet, walczy także zbożem.
Dla polityków kierujących resortem zdrowia pacjenci są obecnie mniej ważni niż nadchodzące wybory.
Z ważnej afery z wypisywaniem e-recept wypączkowała kolejna, jeszcze ważniejsza – uświadomiliśmy sobie, że nasze dane wrażliwe mogą być przez polityków PiS upublicznione i wykorzystane w kampanii wyborczej przeciwko każdemu.
polityku opozycyjnej partii wystarczy puścić wyciek do tabloidu, że np. dwa razy miał wizytę u psychiatry. Sugestia jest wyraźna – chory psychicznie, i taki chce nami rządzić? Panią Joannę z Krakowa miało leczenie psychiatryczne skompromitować, a dołączona informacja o tabletce poronnej
W sklepie za maliny płacimy kilka razy więcej, niż rolnicy dostają w skupie, więc rząd podejrzewa zmowę cenową zagranicznych koncernów. Do jej wytropienia wysłał już CBA, UOKiK i wszystkie inne możliwe służby. A plantatorzy uważają, że to rząd ich wyprowadził w pole.
biznesowi zabroni? Obecnie sytuacja w biznesie malinowym wygląda tak: gdy rząd ogłosił skup, cena w Owocmixie wynosiła 5–5,30 zł, a rynkowa 4–4,50 zł. Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego wyliczył, że koszty produkcji 1 kg wynoszą obecnie ok. 7 zł. Malin nie opłaca się więc z krzaka
PRL dawkowała nam wolne soboty jak kroplówkę. Pierwszą, 21 lipca 1973 r., trzeba było jeszcze odpracować. Miała uświetnić coroczne Święto Odrodzenia Polski 22 lipca. Pół wieku temu pracodawcy obawiali się wolnej soboty tak, jak obecnie wolnego piątku. A jednak czas pracy będzie topnieć.
im się po prostu należy. Kiedy jednak w 1980 r. wybuchł w Stoczni Gdańskiej strajk, wszystkie wolne soboty zostały wpisane do porozumień gdańskich jako ostatni, 21. postulat. Podpisał je wicepremier Mieczysław Jagielski, miały wejść w życie od 1 stycznia 1981 r. Władza uznała jednak, że to tylko
Premier Morawiecki straszy Komisję Europejską, że jeśli nie przedłuży zakazu wjazdu ukraińskiego zboża do pięciu unijnych krajów, w tym Polski, to nasz rząd samowolnie ponownie zamknie granice.
Państwo najpierw otworzyło furtkę na wystawianie e-recept pacjentom nigdy niebadanym przez lekarza, a teraz walczy z przekrętami kosztem innych pacjentów. Przez limitowanie liczby recept niezbędnych.
Prawie 70 proc. wyborców PiS ma już więcej niż 60 lat. A im biedniejsi są emeryci, im bardziej zależni od „hojności” PiS, tym chętniej głosują na tę partię. Seniorów w Polsce przybywa i to oni stają się przyszłością narodu.
z systemu KRUS (Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego) pobiera 750 tys. rolników, a razem z rencistami to już prawie milion. – Ich świadczenia rocznie kosztują budżet 18 mld zł, ale tylko 1 mld pochodzi ze składek ubezpieczonych – wylicza prof. Iga Magda z SGH oraz Instytutu Badań
Dzieciom zakażonym bakterią paciorkowca zajrzała w oczy śmierć. Od tygodni brakuje dla nich antybiotyków zawierających penicylinę i amoksycyklinę. Minister zdrowia Adam Niedzielski jest zdziwiony, o brakach leków dowiedział się z mediów.
Konfederacja była partią propagującą darwinizm społeczny i ksenofobię. Teraz jej sympatykami stają się osoby zbuntowane przeciwko rozdawnictwu i uzależnieniu Polaków od pozornej hojności władzy. To pakiet bardzo kłopotliwy i groźny, bo częściowo słuszny.
Jarosław Kaczyńskie wie, że możliwość dojenia państwa jest lepiszczem, które tę formację spaja. Do czasu, aż ktoś zacznie sypać.
PiS manipuluje budżetem państwa, żebyśmy stracili orientację, co naprawdę dzieje się z naszymi pieniędzmi. A obywatele są od tego, by spłacać zaciągnięte przez rząd długi... Takie są konkluzje miażdżącego raportu NIK, oceniającego wykonanie budżetu za 2022 r.
Jeszcze niedawno Jarosław Kaczyński zapewniał, że państwa na emerytury stażowe po prostu nie stać. PiS świetnie zdawał sobie sprawę, że musimy pracować dłużej. Teraz znów robi ludziom nadzieje. Oszukuje. Wystarczy spojrzeć na liczby. A z przywileju krótszej pracy skorzystają... doskonale zarabiający finansiści i menedżerowie.
Rodzice dzieci do lat 18 oraz seniorzy w wieku 65 plus dowiedzieli się od Jarosława Kaczyńskiego, że leki dla nich będą bezpłatne. Od 2016 r. przywilejem darmowych leków formalnie już cieszą się osoby powyżej 75. roku życia. Cieszą się – to dużo powiedziane.
” – zapewnia. Pozycji jest 4,1 tys. Przypomnijmy – NFZ ma na darmowe leki przeznaczyć 1 mld zł. To grubo za mało, nawet gdyby osoby 65–75 miały za darmo dostać tyle, ile obecnie seniorzy po 75. roku życia, czyli nie musiałyby płacić połowy wartości leków wypisywanych dla nich na receptę. Teraz to
Czy można zarabiać na produkcji rzeczy praktycznie niezniszczalnych, które nigdy nie trafią na wysypisko? Wielu próbuje, nielicznym się udaje.
wymyślono technologii, która umożliwi ich recykling. Moda niszczy środowisko tak samo szybko, jak się zmienia. Rocznie na świecie produkuje się 62 mln ton ubrań, w 2030 r. ma to już być 102 mln ton. Co piąta rzecz nigdy się nie sprzeda, a tylko 1 proc. trafia do recyklingu, właśnie z powodu
Wraz z 800 plus Polska stanie się unijnym liderem najhojniej wspierającym rodziny z dziećmi. I jednocześnie krajem z najgorszą polityką społeczną, bo jej celem jest wyłącznie utrzymanie władzy.
Ministerstwo Zdrowia przekazało Naczelnej Izbie Lekarskiej dane kilkunastu lekarzy, których nazwiska firmowały hurtowo wystawiane przez automaty recepty bez badania pacjentów. Grozi im utrata prawa wykonywania zawodu, jeśli wyrazili na to zgodę świadomie, dla pieniędzy.
, które otrzymały bez przeszkód od bota recepty na silne leki psychotropowe, obie już nie żyją. Tymczasem rynek recept od botów sięga już 1 mld zł i ciągle rośnie. Chętnych do leczenia na skróty przybywa wraz z wydłużaniem się kolejek do prawdziwych lekarzy. Wielu wcześniej skorzystało z porad dr
Z pewnością rodziny, które otrzymają 800 zamiast 500 zł, się ucieszą. Ale czy za tę większą sumę do koszyka z zakupami będą mogły włożyć więcej towarów? Ze zbliżonego do zera tegorocznego PKB to nie wynika. Na rynku przybędzie tylko pieniędzy.
Dwudniowa konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości miała przekonać, że w Polsce jest dobrze, w każdym razie za Tuska byłoby dużo gorzej. Seniorów w ich poparciu dla PiS utwierdzić, przedsiębiorców natomiast dla partii odzyskać. Nazwano ją ul.
Pięć krajów, na czele z Polską, dogadało się z Komisją Europejską w sprawie czasowego zakazu importu zbóż z Ukrainy. To pozorne zwycięstwo. Ukraina jest i będzie wielkim producentem żywności. Dla Polski to może być albo kłopot, albo okazja.
Zwroty wynikają z faktu, że w ramach zaliczek na podatek od dochodów osobistych za 2022 r. fiskus zabierał nam dużo więcej pieniędzy, niż mu się należało.
W marcu, mimo zbliżającej się Wielkanocy, kupiliśmy według GUS aż o 7,3 proc. mniej towarów niż rok wcześniej. Na naszą prośbę portal dlahandlu.pl sporządził koszyk 50 najbardziej niezbędnych artykułów żywnościowych, chemii gospodarczej i podstawowych kosmetyków z cenami w 2021 i 2023 r. Możemy się przyjrzeć, co i jak naprawdę zdrożało.
Co się dzieje z siłą nabywczą naszych pieniędzy? Czujemy, że biedniejemy. A może nam się tylko tak wydaje? Żeby to sprawdzić, postanowiliśmy po latach znów obliczyć Koszyk POLITYKI. Zobaczyć, czy faktycznie stać nas na mniej.
makulatury; na bazarze po 30 zł. Tak wyglądała nasza ówczesna rzeczywistość. Do wolnego rynku, czyli pełnych półek, ale też cen zbliżonych do bazarowych, zbliżaliśmy się mozolnie. W nową rzeczywistość ekonomiczną Polska wkroczyła 1 sierpnia 1989 r., wraz z urynkowieniem cen żywności. Ceny oszalały
Producenci zboża nie bardzo wierzą, aby obietnice prezesa zostały spełnione. Fakt, trudno w to uwierzyć.
Polscy rolnicy mają magazyny zawalone zbożem, którego nie chcą sprzedać, a polskie młyny narzekają, że nie mogą kupić ziarna na mąkę. Pieczywo znów podrożeje, bo ziarno ukraińskie już wjeżdżać do Polski nie może.
Na ukraińskim zbożu, które przez ostatni rok trafiło do Polski, obłowiły się dziesiątki firm. Politycy PiS uważają, że to na nie powinni być wściekli rolnicy. Listy jednak nie ujawniają.
Henryk Kowalczyk zrezygnował z funkcji ministra rolnictwa nie dlatego, że był sprawcą kryzysu zbożowego, ale – jak stwierdził – dlatego, że nie znalazł jego rozwiązania. Jako winowajcę wskazuje Komisję Europejską.
Żaden z 11 pkt porozumienia podpisanego przez Henryka Kowalczyka z protestującymi rolnikami nie jest realizowany, ukraińskie zboże nadal napływa do Polski. Więc wznawiają protest. Traktory blokują dziś nie tylko Szczecin, ale także Hrubieszów, leżący blisko granicy z Ukrainą.
W odpowiedzi na „babciowe” Koalicji Obywatelskiej, która obiecuje 1,5 tys. zł miesięcznie dla mam wracających do pracy po urodzeniu dziecka, PiS ma zamiar zwaloryzować 500 plus do 700 zł. Na razie to tylko przecieki.
Mnożą się rolnicze protesty. Rolnicy ponieśli ogromne straty, za które winią wicepremiera Henryka Kowalczyka. Jego bierność i gadulstwo.
KO obiecuje 1,5 tys. zł miesięcznie dla każdej młodej mamy, która po urodzeniu dziecka zdecyduje się wrócić do pracy. Dodatek ma być wypłacany, dopóki maluch nie ukończy trzech lat. Propozycja Donalda Tuska przez wielu została potraktowana jako próba populistycznej licytacji z PiS na rozdawnictwo. Ale rozdawnictwem nie jest.
dzieci rodzi się w krajach, których rządy tak robią, w Skandynawii, Francji. W Polsce nie, chyba że na emigracji. Czytaj także: Problem nr 1: nie ma dzieci. Ale wiecie, że to nie tylko (s)prawa kobiet? O partnerski model rodziny Powody rezygnacji młodych Polek z pracy zawodowej po urodzeniu dziecka
Inflacja w lutym była najwyższa od ćwierć wieku, osiągając aż 18,4 proc. Najmocniej zdrożała żywność: o prawie 25 proc. Rozpędziły się zwłaszcza ceny warzyw.
Eurostat wyliczył, że nasze państwo w 2021 r. odbierało nam w postaci podatków i składek obowiązkowych 37,7 proc. Produktu Krajowego Brutto. Pod tym względem byliśmy wtedy europejskim średniakiem, ale od tej pory podatki u nas wzrosły. Od 2015 aż o 4,4 pkt proc. I rosną nadal, choć rząd stara się nie nazywać ich podatkami.
Takiej inflacji nie mieliśmy od 26 lat, w lutym tempo wzrostu cen wyniosło aż 18,4 proc. w porównaniu do lutego 2022 r. Rekordzistką jest żywność, której ceny wzrosły w ciągu roku aż o 24 proc., wyprzedzając paliwa i transport (23,7 proc.) oraz koszty utrzymania mieszkania (wzrost o 22, 7 proc.).
Stadnina koni w Janowie, zrujnowana przez „dobrą zmianę”, od 2016 r. miała już pięciu prezesów. Hanna Sztuka ma być kolejnym. Jednak nie mogła wjechać na teren stadniny i objąć stanowiska, bo przeciwko jej nominacji protestują pracownicy. Odjechała spod bramy, ale protestujący obawiają się, że może wrócić z policją.
warunkowo umarza na okres próby na 1 rok”. Rok minął, blog pochodzi z 2019 r. Aktualności nie stracił natomiast jego inny fragment. „Hanna Sztuka wraz z prezesem [chodzi o prezesa Stadniny Koni w Michałowie – JS] wspólnie traktowali majątek michałowskiej stadniny jak swoje poletko, na
Posłowie Michał Szczerba oraz Dariusz Joński z KO przekazali Marianowi Banasiowi, prezesowi NIK, dokumenty i nagrania od sygnalistów pokazujące, że politycy Zjednoczonej Prawicy stworzyli trwały układ gwarantujący im bezkarność i umożliwiający transfer publicznych pieniędzy z NCBiR do prywatnych kieszeni kolegów i towarzyszy partyjnych. Kontrolerzy NIK otrzymali wiedzę, której nikt w NCBiR by im nie dostarczył.
PiS, na razie, pozwala ludziom takim jak Obajtek świetnie zarabiać. Przymyka oko na transakcje budzące niepokój, niejasne. Ale te osoby świetnie się orientują, że to nie ich uwłaszczenie na publicznym majątku jest celem patii rządzącej. Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, ekspertem rynku energetycznego, o tym, do czego władzy potrzebne są monopole.
JOANNA SOLSKA: – W których krajach UE prąd i gaz są droższe niż w Polsce? GRZEGORZ ONICHIMOWSKI: – To zależy dla kogo. Jeśli chodzi o ceny energii dla gospodarstw domowych, to u nas były i są niższe niż np. w Niemczech. Ale to cena sztuczna, polityczna; została zamrożona, ale kiedyś
Pracujący Polacy, którzy nie chcieli się zapisać wcześniej do Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), od marca zostaną do nich wcieleni automatycznie. Poza programami pozostaną tylko te osoby, które do końca lutego złożą specjalne deklaracje, że nie chcą.
W Narodowym Centrum Badań i Rozwoju poleciały głowy. Ogłoszony przez tę państwową instytucję konkurs „Szybka ścieżka” na najlepsze projekty innowacyjne wygrały firmy – słupy bez żadnego dorobku. Za to z powiązaniami.