Jubileusz 300-lecia urodzin Fryderyka II Wielkiego, w 2012 r., nie wywołał w Niemczech wielkich historycznych sporów. Fryc powrócił jako gwiazda popkultury.
nabożnego kultu Fryderyka nie było. Przekonał się o tym Hartmut Dorgerloh, szef Fundacji Pruskich Pałaców i Parków, któremu fryderycjański rok wcale nie napędził sponsorów. Była najwyżej ciekawość, jakim człowiekiem był ten hazardzista, który stawiając wszystko na jedną kartę, wyniósł Prusy do rangi
Wpływowy Polak u boku króla Aleksander Józef Sułkowski (1695–1762) Hojnie nagradzany. Plotkowano, że był nieślubnym synem Augusta II, ale w rzeczywistości z przyjściem na świat małego Aleksandra Józefa władca saski nie miał nic wspólnego. Był on synem Stanisława Sułkowskiego, starosty
Król Saksonii 1904–18
wykazał jako sześciolatek w trakcie parady wojsk saskich w czerwcu 1871 r., powracających ze zwycięskiej wojny z Francją, podobno zwrócił uwagę samego Ottona von Bismarcka, kanclerza świeżo zjednoczonej Rzeszy. Po trzech latach nauki w gimnazjum jako dwunastolatek został zapisany do wojska, gdzie
Książę elektor Saksonii (jako Fryderyk August II) 1733–63, król Polski i wielki książę Litwy (jako August III Sas) 1733–63
nieumiejętność podejmowania decyzji i na niewłaściwych doradców. Co prawda w 1724 r. młody Wettyn uzyskał większą swobodę w podejmowaniu decyzji niezależnie od stanów saskich i formalnie nie musiał korzystać z pośrednictwa Flemminga, jednak w praktyce feldmarszałek zazdrośnie strzegł swoich prerogatyw
Jak ponownie wzmocnić polsko-niemieckie relacje, zamrożone i pozbawione znaczenia za rządów Zjednoczonej Prawicy? W przeddzień wizyt Donalda Tuska w Berlinie i Paryżu warto sięgnąć po trzy publikacje z ostatnich miesięcy.
słabe podstawy. Niemniej należałoby rozważyć dobrowolne gesty podobne do tych z 1991 i 2000 r. – utworzenie specjalnego funduszu czy np. współuczestnictwo w odbudowie Pałacu Saskiego. Ponadto należałoby wznowić rozmowy o restytucji zrabowanych, względnie przemieszczonych dzieł sztuki. Warto też
Warszawsko-berlińskie analogie są godne uwagi, bo korygują w Niemczech obraz Polski jako kraju zamkniętego w sobie, ogarniętego ksenofobicznymi odruchami, a także – w swej tendencji – pokazują podobieństwa między stolicami, tworząc most i pole możliwej współpracy.
paradach LGBT, a Pałac Kultury i Nauki przesłoniły oszklone wieżowce. „A teraz oblicze miasta zmieniają nowi mieszkańcy. Otwierają ośrodki kultury, sprzątają, pracują w opiece społecznej, w budownictwie, są zatrudnieni w restauracjach lub sami je otwierają. Ukrainki prowadzą salony piękności
Rewolucyjne przyspieszenie modernizacji państwa.
, iż wielu posłów nie zdąży wrócić do stolicy. Wieczorem 2 maja doszło do spotkania w Pałacu Radziwiłłowskim zwolenników króla i stronnictwa patriotycznego, którym odczytano tekst konstytucji. W nocy, już w domu marszałka Małachowskiego, 83 posłów i senatorów złożyło podpisy pod tzw. Asekuracją
Mamy kolejne podejście do odbudowy Pałacu Saskiego. Ale nie tego historycznego z czasów saskich, tylko tego przebudowanego na dom towarowy za czasów carskich.
Plan budzi zasadnicze wątpliwości wśród niezwiązanych z władzą znawców tematu. Mimo to Sejm właśnie uchwalił „saską” ustawę, opracowaną i zgłoszoną z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy, który obiecał odbudować Pałac Saski i zachodnią pierzeję placu Piłsudskiego (dawniej Zwycięstwa; za
Czy można napisać wspólny podręcznik historii Europy? Albo historii polsko-niemieckiej? I czy w ogóle warto?
uczeń musi czuć, że nie potęgujemy antagonizmów, że nie krzyczymy o naszych minionych krzywdach, lecz staramy się obiektywnie zrozumieć ich przyczynę. O tabu w Krzyżowej Siedzimy w salonie pałacu w Krzyżowej na sympozjum dla nauczycieli z Polski, Niemiec, Francji i Ukrainy. Temat: jak uczyć historii
Jak grzyby po deszczu powstają w Polsce firmy archeologiczne. Popyt na wykopaliska rodzi podaż archeologów. Ile w tym jeszcze nauki, a ile biznesu?
Na plac Piłsudskiego w Warszawie wkroczyli archeolodzy z Polskich Pracowni Konserwacji Zabytków (PPKZ). Za kilka miesięcy rozpocznie się budowa Pałacu Saskiego – najsłynniejszego nieistniejącego polskiego gmachu. Jedyny, znany wszystkim, ocalały fragment pałacu kryje Grób Nieznanego Żołnierza
Podczas gdy u nas rządząca do niedawna koalicja ugrzęzła w piachu, między innymi z lęku przed forsownym marszem Polski do Europy, to sama Europa nabrała wigoru. W UE nareszcie toczy się spór nie o rozmiary bananów, lecz o ostateczny kształt i duszę tej europejskiej Rzeczypospolitej, która – zgodnie z wizją Joschki Fischera – w wieku XXI będzie federacją ponad trzydziestu „stanów”. Ze wspólną walutą, wspólną polityką zagraniczną, być może też z wyłanianym w powszechnych wyborach prezydentem Europy. Jej państwa członkowskie nie będą już ani narodowe, ani suwerenne w tradycyjnym znaczeniu.
europejska istnieje od wieków jako kultura permanentnej wymiany i dialogu. Mało co w Europie – przynajmniej tej Środkowo-Wschodniej – jest dorobkiem jednego narodu. Dzisiejszy Berlin budują architekci z całego świata, na wizerunku Warszawy odciskają się dziś saskie rezydencje
Gwałtowne spory na temat zwrotu zrabowanych arcydzieł są w całej Europie prowadzone z punktu widzenia interesów narodowych i prywatnych, a nie europejskich. Każdy stara się odzyskać jak najwięcej z tego, co kiedyś utracił, a oddać jak najmniej z tego, co sam kiedyś zrabował, czy mniej lub bardziej legalnie uzyskał.
mierze zależne od finansów i dobrej woli państwowych i prywatnych sponsorów z kilku krajów. Podobnie jest z narodowymi programami inwestycji kulturalnych w stolicach poszczególnych krajów. Centre Pompidou w Paryżu, dyskusja na temat odbudowy Zamku Królewskiego w Berlinie czy Pałacu Saskiego w Warszawie