Archiwum Polityki

Ponia

5 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj

We wtorek, 15 stycznia, zmarł w swoim pałacu w Opio (niedaleko Nicei) książę Michel Poniatowski – najbardziej znany w Europie Francuz polskiego pochodzenia ostatnich lat trzydziestu. Był synem księcia Karola Kazimierza Poniatowskiego, wnukiem Józefa Michała Poniatowskiego di Monte Rotondo – muzyka, śpiewaka, dyplomaty toskańskiego i mistrza Wielkiego Wschodu Francji, prawnukiem Stanisława Poniatowskiego – podskarbiego wielkiego litewskiego i wreszcie praprawnukiem księcia Kazimierza – podkomorzego wielkiego koronnego, starszego brata króla Stanisława Augusta. W parantelach z Czartoryskimi, Tyszkiewiczami, jak również (dzięki ożenkom ojca i dziada) z kwiatem arystokracji włoskiej. We francuskich leksykonach przypisuje mu się pochodzenie wprost od księcia Józefa, ale niedźwiedzia to przysługa, gdyż musiałby być wtedy bękartem z Czosnowskiej. Do hemoglobicznej polskości zawsze się przyznawał, a najstarszego syna ochrzcił nawet imieniem Władysław (Ladislas).

Urodzony 16 maja 1922 r. w Paryżu (w najbogatszej siódmej dzielnicy oczywiście) studiował najpierw na Uniwersytecie Cambridge, później w kuźni francuskich kadr politycznych Ecole Nationale d’Administration, gdzie poznał młodszego od siebie o niecałe cztery lata Valery’ego Giscarda d’Estaing, z którym też złączył swoje dalsze losy, poczynając od kierowania jego gabinetem i osiągając – gdy Giscard został prezydentem – pozycję ministra stanu i wszechwładnego praktycznie ministra spraw wewnętrznych.

Opinię publiczną i wyborców mylił jak chyba nikt inny. Ten wyrafinowany znawca muzyki (po dziadku), miłośnik kwiatów (po ojcu), smakosz win, bon vivant, najwykwintniejszych manier, jowialny czaruś (ulica zwała go pieszczotliwie Ponia), obdarzony do tego przymilnie słodkim głosem, był jednocześnie politykiem twardym i zdecydowanym, żeby nie powiedzieć bezwzględnym.

Polityka 4.2002 (2334) z dnia 26.01.2002; Stomma; s. 90

Maksimum treści, minimum reklam

Czytaj wszystkie teksty z „Polityki” i wydań specjalnych oraz dziel się dostępem z bliskimi!

Kup dostęp
Reklama