Ludwik Dorn w portalu wPolityce w ulubionej ostatnio wojennej stylistyce: „Platforma rozlokowała gdzieś swoją artylerię, choć nie wiadomo do końca gdzie, jej celowniki są popieprzone, wojsko stoi bez kontaktu ogniowego z przeciwnikiem, a pisowska artyleria dziesiątkuje Platformę. Konieczne jest coś, co niesie ryzyko, ale i szansę, czyli przegrupowanie błędnie rozlokowanych sił pod ogniem przeciwnika. Zmiana celowników, kątów nastawienia artylerii i przejścia z ognia artyleryjskiego na walkę wręcz”.
Jadwiga Staniszkis, która zna Ludwika Dorna od dawna (w stanie wojennym ukrywał się u jej rodziców), o jego ostatnim transferze do PO: „Rozumiem, że ma małe dziecko, musi spłacać kredyt, płacić alimenty, ale mimo to nie znajduję usprawiedliwienia dla takiego oportunizmu”.
Paweł Zalewski (PO), który nie znalazł się na listach wyborczych, króluje ostatnio w tabloidach. O nowych twarzach w swej partii wypowiedział się w „Super Expressie”: „Kiedy nie powiodło się z nacjonalizmem, to dziś Giertych udaje konserwatystę. Jedyny pogląd trwały i jego, i Michała Kamińskiego to cynizm… I Kamiński, suflując pani premier to straszenie PiS… Nie będę odnosił się już do jego dziwnego wyglądu, który obniża powagę rządu…”.
Do kwestii dziwnego wyglądu Kamińskiego wrócił Zalewski w „Fakcie”: „Jego kierowanie wyborców do psychiatrów, czy co najmniej dziwaczne chodzenie w okularach przeciwsłonecznych w zamkniętych pomieszczeniach…”.
Zbigniew Girzyński, były poseł PiS, pochwalił się w „Super Expressie”, że też był kuszony przez Platformę.