Tęsknimy za wami, drodzy goście
Tęsknimy za wami, drodzy goście. Wirus uderzył w hotelarzy
ADAM GRZESZAK: – Granice wciąż są zamknięte, samoloty uziemione, perspektywy wakacji w zagranicznych kurortach niepewne. Polacy w tym roku zapewne wakacje spędzą w kraju, korzystając z polskich hoteli. Jesteście na to gotowi?
PIOTR KWIATKOWSKI: – Nie tylko jesteśmy gotowi, ale nie możemy się doczekać. Rozpoczęliśmy akcję promującą pobyty w Polsce: „Drodzy Goście, tęsknimy za Wami!”. Sądząc po rezerwacjach w zarządzanym przez nas hotelu, wakacje zapowiadają się obiecująco. Hotelarze we wszystkich krajach Europy liczą, że w sytuacji pandemii ich współobywatele nie będą wyjeżdżać za granice. Polskie hotele przyjmują już rezerwacje na wakacje. Z badań ankietowych przeprowadzonych przez firmę Profitroom wynika, że 87 proc. Polaków chce spędzić urlop przynajmniej tygodniowy w Polsce. I, co ważne, z podobnym budżetem jak w zeszłym roku, mimo deklaracji, że spodziewają się pogorszenia swojej sytuacji finansowej.
Macie szanse na zrekompensowanie strat, jakie przyniosła wam epidemia?
Tylko w pewnym stopniu, i to niewielkim. Nie tylko ze względu na niespotykaną skalę spadku przychodów, jakie odnotowujemy już od marca, ale także dlatego, że ruch wakacyjny to szansa tylko dla części obiektów hotelowych.
Których konkretnie?
Tych, które są nastawione na obsługę ruchu turystyczno-wypoczynkowego, atrakcyjnie zlokalizowanych; hotele specjalizujące się w obsłudze gości biznesowych nie spodziewają się na razie dużego ruchu. Nie ma wielu osób podróżujących w delegacje i zapewne jakiś czas ich nie będzie. Jednak w najgorszej sytuacji są te hotele, które obsługują gości w ramach tzw. przemysłu spotkań – imprez firmowych, targów, konferencji, zjazdów. Pojawił się wprawdzie nowy projekt rozporządzenia przewidujący odmrożenie także i tych aktywności, ale w ograniczonym zakresie i w reżimie sanitarnym, którego warunki mogą się jeszcze zmienić.