Konflikt między dwiema „bratnimi” partiami i później równie „bratnimi” narodami tlił się jeszcze od lat 20. ubiegłego wieku, kiedy Stalin wspierał Czang Kaj-szeka. Choć potem poparł chińskich komunistów, to jeszcze w 1945 r. próbował dogadać się z nacjonalistami. Po utworzeniu Chińskiej Republiki Ludowej zadekretowana przyjaźń rozkwitła – popłynął tam strumień radzieckich cywilnych i wojskowych specjalistów, radzieckiej techniki i radzieckiego uzbrojenia, w tym najnowocześniejszych wówczas czołgów T-54 i samolotów MiG-15.
Dawne urazy nie zostały jednak przez Mao Zedonga zapomniane, po śmierci Stalina doszły też do głosu skrywane wcześniej ambicje do przewodzenia światowemu ruchowi komunistycznemu. Nie bez znaczenia był też konflikt osobowości. O ile Mao musiał pogodzić się z lekceważącym traktowaniem przez Stalina, o tyle nie zamierzał znosić tego ze strony jego następcy Chruszczowa. Tym bardziej że destalinizacja i krytyka kultu jednostki bezpośrednio godziły w podstawy jego władzy.
Konflikt zaostrzył się po ogłoszeniu tzw. kampanii wielkiego skoku, którą Chruszczow dezawuował, a dodatkowo odwołał z Chin wszystkich doradców i specjalistów. Zerwanie stosunków między „bratnimi” partiami nastąpiło już za Breżniewa – dwa dni po przejęciu władzy przez nowego genseka, 16 października 1964 r., Chińczycy dokonali próbnej eksplozji swojej bomby atomowej, a Mao obwieścił, iż posłuży ona do obrony przed zagrożeniem USA i wielkomocarstwowością ZSRR. Wprawdzie od dwóch lat, po klęsce kampanii wielkiego skoku, przewodniczący musiał nieco ustąpić bardziej pragmatycznym politykom – Liu Shaoqi, Dengowi Xiaopingowi i Chen Yunowi – ale jego słowa miały swoją wagę.
W maju 1966 r. Mao, chcąc odzyskać swoją pozycję, ogłosił Wielką Proletariacką Rewolucję Kulturalną, która była niczym innym niż wielką czystką.